Do tragicznego wypadku doszło w sobotę, 3 października około godz. 17.30 na ul. Piłsudskiego w Nowym Sączu. 51-letni mężczyzna przechodził przez oznakowane przejście dla pieszych, prowadząc na smyczy psa.
Jak przekazała PAP Anna Zbroja z zespołu prasowego małopolskiej policji, kierowca samochodu jadącego prawym pasem zatrzymał się przed przejściem, aby przepuścić pieszego. Wtedy lewym pasem z dużą prędkością wyprzedzał go kierujący Volkswagenem Passatem.
Doszło do tego na dwupasmowej jezdni. Samochód jadący prawidłowo prawym pasem zatrzymał się, żeby przepuścić pieszego. W tym momencie lewym pasem z dużą prędkością wyprzedzał go kierujący Volkswagenem, który potrącił 51-latka – powiedziała PAP Anna Zbroja.
Siła uderzenia była ogromna. 51-latek został odrzucony i poniósł śmierć na miejscu. Pies, którego prowadził, uciekł po wypadku.
Kierujący Volkswagenem 21-latek, mieszkaniec powiatu nowosądeckiego, nie uciekł z miejsca zdarzenia. Został zatrzymany przez policję i trafił do policyjnej izby zatrzymań. Badanie wykazało, że był trzeźwy. Od mężczyzny pobrano jednak krew do badań na obecność substancji psychoaktywnych.
Policja zatrzymała drugiego kierowcę
Początkowo pojawiły się nieoficjalne informacje, że brawurowa jazda mogła mieć związek z nielegalnym wyścigiem. Jak podaje portal brd24.pl, teraz ten wątek jest przedmiotem śledztwa. Policja zatrzymała bowiem drugiego kierowcę – 20-latka, który miał jechać w tym samym miejscu samochodem marki BMW.
Według ustaleń śledczych obaj młodzi kierowcy mogli brać udział w nielegalnym wyścigu na drodze publicznej.
Potwierdzam, został zatrzymany drugi kierowca w tej sprawie. Czynności z jego udziałem zostały zaplanowane na jutro – przekazał portalowi brd24.pl Bartosz Gorzula, prokurator rejonowy w Nowym Sączu.
Jak dodał prokurator, w poniedziałek zaplanowano również czynności z udziałem 21-letniego kierowcy Volkswagena.
Śledczy ustalają, jak szybko jechał Volkswagen
Na miejscu tragicznego wypadku pracowali między innymi biegli z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Policja nie ustaliła jeszcze dokładnej prędkości, z jaką poruszał się Volkswagen.
Biegli mają szczegółowo odtworzyć przebieg zdarzenia i ustalić wszystkie jego okoliczności. Zabezpieczono również nagranie monitoringu, które pokazuje moment potrącenia 51-latka.
Sprawa ma charakter rozwojowy.