Z dziecięcym wózkiem wyprzedził konie w Tatrach. Turyści jadący na Morskie Oko zawstydzeni

Ogromną popularność w sieci zyskało wideo z trasy prowadzącej do Morskiego Oka. Główny bohater nagrania wbiega na górę pchając wózek z synkiem i bez problemu mija dorożkę pełną pasażerów. Materiał obejrzały już miliony użytkowników i po raz kolejny wywołał on gorącą dyskusję dotyczącą wykorzystywania zwierząt w polskich górach.

Sylwester Szwajca biegnący z wózkiem i 15-miesięcznym synem na szlaku do Morskiego Oka, wyprzedzający dorożkę z turystami. W tle widoczne malownicze tatrzańskie krajobrazy z jeziorem, o czym więcej przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Shutterstock, sylwester_szwajca_trener/ Instagram

Morskie Oko każdego roku przyciąga setki tysięcy turystów

Morskie Oko jest największym i jednym z najpiękniejszych jezior położonych w Tatrach, które znajduje się na wysokości niemal 1400 metrów nad poziomem morza. Co roku to malownicze miejsce odwiedzają setki tysięcy osób przyjeżdżających z całej Polski oraz innych państw.

Trasa startująca z Palenicy Białczańskiej ma długość około 8 kilometrów i wiedzie całkowicie utwardzonym szlakiem. Tę łagodną drogę najchętniej wybierają rodziny z pociechami oraz spacerowicze bez górskiego doświadczenia. Niestety, jest to też miejsce sporów ze względu na zaprzęgi konne. 

Transport konny nad Morskie Oko oburza miłośników zwierząt

Działalność wozów ciągniętych przez zwierzęta nieustannie wywołuje burzliwe debaty. Obrońcy fiakrów tłumaczą ich istnienie wieloletnim obyczajem i kluczowym zarobkiem dla mieszkańców regionu. Inni kładą natomiast nacisk na potężny wysiłek narzucany koniom podczas wspinaczki stromą drogą.

Sprawa transportu konnego wraca do opinii publicznej przy każdej publikacji pokazującej zmęczone zwierzęta. Tym razem lawinę opinii wywołał mężczyzna biegnący pod górę ze spacerówką i 15-miesięcznym maluchem w środku. Wysportowany ojciec w imponującym tempie wyminął dorożkę wypełnioną dorosłymi turystami.

Sylwester Szwajca biegiem wyprzedził góralski zaprzęg

Bohaterem nagrania jest Sylwester Szwajca – trener personalny i entuzjasta aktywnego stylu życia. Mężczyzna postanowił dotrzeć do Morskiego Oka w nietuzinkowy sposób. Zamiast spaceru wybrał bieg, a przez całą trasę towarzyszył mu synek podróżujący w dziecięcym wózku.

Na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych widać, jak bez większego wysiłku pokonuje kolejne kilometry asfaltowej drogi prowadzącej do jednego z najpopularniejszych tatrzańskich jezior. Szczególną uwagę internautów przykuła scena, w której biegacz wyprzedza zaprzęg konny wiozący turystów.

Nagranie w krótkim czasie zdobyło ogromną popularność w sieci. Komentujący podkreślają nie tylko świetną kondycję Sylwestra Szwajcy, ale również fakt, że sportową pasję połączył ze wspólnym spędzaniem czasu z dzieckiem.

Wstyd dla tych ludzi, asfalt prosta droga

Młodzi ludzie siedzą na tym wozie, wstyd

Biedne konie

Nowe busy elektryczne zastąpią konie w Tatrach

Choć na trasie do Morskiego Oka pojawiły się już pierwsze elektryczne busy, proces wprowadzania nowego systemu transportu wciąż trwa. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiada kolejne inwestycje, które mają przyspieszyć rozwój ekologicznych środków transportu dla turystów odwiedzających jedno z najpopularniejszych miejsc w Tatrach. Więcej informacji na ten temat znajdziecie tutaj: Koniec koni na trasie do Morskiego Oka? Będzie 16 nowych busów elektrycznych

QUIZ: Tatry, Pieniny, czy Gorce? Wiesz, w których górach znajduje się ten szczyt?
Pytanie 1 z 10
Bystra
Bystra

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki