- Sielskie spotkanie przyjaciół przy grillu zakończyło się brutalnym atakiem.
- Po kłótni jeden z mężczyzn wrócił z siekierą, zadając cios w głowę drugiemu, który w ciężkim stanie trafił do szpitala.
- 34-letni napastnik został tymczasowo aresztowany, a za usiłowanie zabójstwa grozi mu nawet dożywocie.
Posiedzenie przy grillu z krwawym finałem
Ofiara i podejrzany dobrze się znali. Byli przyjaciółmi. Tego dnia siedzieli razem przy grillu. W pewnym momencie między mężczyznami miało dojść do kłótni. Po awanturze rozeszli się do domów. Wydawało się, że na tym sprawa się skończy. Ale po chwili 34-latek wrócił. Nie z przeprosinami. Z siekierą.
Uderzył kumpla siekierą w głowę
Według ustaleń śledczych podejrzany zaatakował pokrzywdzonego i zadać mu cios siekierą w głowę. Na szczęście cios nie był śmiertelny, a ofiara zaczęła się ranna bronić. Rodzina natychmiast wezwała policję i pogotowie. Ranny mężczyzna trafił w stanie ciężkim do szpitala. Wszystko wskazuje na to, że tylko cud uratował mu życie.
Resztę życia może spędzić za kratami
Podejrzany został zatrzymany.
- Prokuratura Rejonowa w Kętrzynie prowadzi śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa. We wtorek, 2 czerwca 2026 r., Sąd Rejonowy w Kętrzynie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące - informuje prokurator Daniel Brodowski, rzecznik prokuratury okręgowej w Olsztynie.
Za usiłowanie zabójstwa, 34-letni mieszkaniec wsi Warnikajmy, może resztę życia spędzić w więzieniu. Kara za ten czyn wynosi od 8 lat więzienia do dożywocia.