Polka zginęła w Ekwadorze w czerwcu. Do dziś nie wydano ciała rodzinie
Prokuratura Okręgowa w Olsztynie nadal prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci Moniki Silva Veras na terytorium Ekwadoru. 41-letnia Polka od wielu lat mieszkała w tym południowoamerykańskim państwie, gdzie dała się poznać jako zaangażowana w sprawy społeczne aktywistka.
8 czerwca ciało kobiety znaleziono w jej domu. Choć lokalne władze twierdzą, że Silva Veras popełniła samobójstwo sprawa budzi poważne wątpliwości - według informacji organizacji broniących praw człowieka wiele wskazuje na to, że Polka padła ofiarą zabójstwa.
Przed śmiercią aktywistka miała dostawać groźby, wiadomo też, że w swojej aktywności publicznej zajmowała się m.in. ujawnianiem korupcji w ekwadorskiej administracji publicznej.
Polska czeka na transport ciała
Na jakim etapie jest śledztwo prowadzone przez stronę polską?
- Prokuratura Okręgowa w Olsztynie otrzymała materiały z postępowania prowadzonego w tej sprawie przez prokuraturę w Ekwadorze. Dokumenty zostały nam przekazane przez władze Ekwadoru za pośrednictwem Ambasady RP w Peru. Są to obszerne akta, które obecnie zostały przekazane do tłumaczenia z języka hiszpańskiego - mówi nam rzecznik prasowy prokuratury Daniel Brodowski.
Jak dodaje rzecznik wciąż trwa oczekiwanie na transport zwłok kobiety z Ekwadoru do Polski. Mimo, że minęły już ponad cztery miesiące w tej sprawie wciąż trwa impas. Śledczy zlecili specjalistycznej firmie transport ciała do Polski celem wykonania ponownej sekcji zwłok w Akademii Medycznej. Ta jednak napotkała na trudności ze strony lokalnej prokuratury w odbiorze ciała.
Jak informuje rzecznik Daniel Brodowski skierowana została oficjalna nota dyplomatyczna do władz Ekwadoru z prośbą o podjęcie działań umożliwiających przekazanie ciała zmarłej Polski dla podmiotu który ma je przetransportować do Polski. Tu na zmarłą czeka rodzina, która wyraziła zgodę na transport.