Visła Bydgoszcz - Indykpol AZS Olsztyn. Akademicy wygrali, ale łatwo nie było!

2019-12-03 7:40 Sebastian Chrostowski
Indykpol AZS Olsztyn
Autor: Grzegorz Czykwin/Indykpol AZS Olsztyn Mecz Indykpolu AZS Olsztyn

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn pokonali na wyjeździe 3:2 BKS Visłę Bydgoszcz w meczu VIII kolejki PlusLigi. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrano Irańczyka Seyeda Mousaviego, środkowego akademików. Dla drużyny trenera Paolo Montagnaniego było to siódme zwycięstwo w tym sezonie. AZS jest obecnie na piątym miejscu w ligowej tabeli.

Visła - AZS 2:3

Wydawało się, że AZS bez większego trudu zdobędzie w Bydgoszczy komplet punktów. Olsztynianie wygrywali "za 3" w tym sezonie na wyjazdach z dużo lepszymi drużynami, jak Jastrzębski Węgiel czy Trefl Gdańsk. Visła Bydgoszcz postawiła jednak duży opór. Na początku pierwszego seta zanosiło się na łatwą wygraną przyjezdnych, ale gospodarze odrobili straty i w dużej mierze dzięki dobrej grze blokiem zwyciężyli 25:22.

Irańczyk najlepszy

Kolejne dwie partie to już dominacja akademików, którzy wyszli na prowadzenie 2:1 (25:18 i 25:20). Czwarty set to niemal kopia pierwszego. Przez większość rozgrywki przeważał AZS, ale końcówkę lepiej rozegrała Visła i doprowadziła do tie-breaka (27:25). Decydująca partia znów była jednostronna. Olsztynianie szybko zbudowali przewagę i nie oddali jej już do końca meczu. Piątego seta wygrali 15:8, a cały mecz 3:2.

O siódme zwycięstwo w sezonie byłoby bardzo trudno, gdyby nie bardzo dobra dyspozycja Czecha Jana Hadravy. Nagrodę MVP meczu otrzymał jednak Seyed Mousavi. Dla Irańczyka było to pierwsze takie wyróżnienie w PlusLidze. - Jestem szczęśliwy, bo wygraliśmy siódmy z dziewięciu meczów w tym sezonie. Sześć z tych dziewięciu spotkań graliśmy na wyjazdach - zauważa Paolo Montagnani, trener Indykpolu AZS. - Nie myślę o straconym punkcie, ale o wygranej. Wiem jednak, że popełniliśmy w Bydgoszczy bardzo dużo błędów.

Mecz z "czerwoną latarnią"

Indykpol AZS przywiózł do Olsztyna dwa punkty, choć trudno nie mówić o niedosycie, mając na uwadze, że Visła przegrała wszystkie dziesięć spotkań w tym sezonie. Kolejny rywal akademików także czeka na pierwszy sukces. MKS Będzin, ostatnia ekipa w tabeli, zagra z ekipą Paolo Montagnaniego w sobotę (7 grudnia) w hali Urania.

BKS Visła Bydgoszcz - Indykpol AZS Olsztyn 2:3 (25:22, 18:25, 20:25, 27:25, 8:15)

BKS Visła: Piotr Lipiński 2, Toncek Stern 16, Janusz Gałązka 2, Tomasz Kalembka 13, Jakub Urbanowicz 22, Jakub Peszko 11, Tomasz Bronisławski (libero) oraz Radosław Gil 1, Paweł Gryc 1, Dawid Woch 2, Gonzalo Quiroga i Kamil Szymura (libero)

Indykpol AZS: Paweł Woicki 2, Jan Hadrava 26, Paweł Pietraszko 9, Seyed Mousavi 15, Wojciech Żaliński 9, Mateusz Mika 9, Michał Żurek (libero) oraz Tomasz Kowalsk i Robbert Andringa 2