Spis treści
69-latek aresztowany za wybuch paczki na komendzie w Iławie
Policjanci zatrzymali osobę podejrzaną o przygotowanie i wysłanie paczki, która przed tygodniem wybuchła w siedzibie iławskiej komendy. Podejrzany 69-latek został złapany w niedzielę na terenie województwa śląskiego, a we wtorek sąd podjął decyzję o umieszczeniu go w areszcie tymczasowym na trzy miesiące. Zdarzenie, którego dotyczy śledztwo, miało miejsce w miniony wtorek wieczorem, kiedy to jedna z mieszkanek przyniosła na policję podejrzaną paczkę. W trakcie jej rozpakowywania przez policjanta nastąpił nagły wyrzut nieznanej substancji, któremu towarzyszył głośny huk. Zarządzono natychmiastową ewakuację całego budynku, a ranny funkcjonariusz, z podrażnionymi oczami i poparzoną twarzą, po wizycie w szpitalu mógł wrócić do domu. Nie stwierdzono zagrożenia chemicznego ani pirotechnicznego, dzięki czemu po kilku godzinach praca komendy wróciła do normy.
Podejrzany z województwa śląskiego. Policja znalazła w jego mieszkaniu marihuanę
Trop w śledztwie zaprowadził funkcjonariuszy na Śląsk, do 69-letniego mężczyzny. W trakcie przeszukiwania jego posesji natrafiono m.in. na środki pirotechniczne i konopie indyjskie. Zatrzymanemu przedstawiono zarzuty obejmujące posiadanie środków odurzających, użycie niebezpiecznych substancji zagrażających ludziom i mieniu, a także bezpośrednie narażenie na utratę życia i ciężki uszczerbek na zdrowiu oraz jego spowodowanie.
Z informacji przekazanych przez podkom. Tomasza Markowskiego, rzecznika prasowego policji na Warmii i Mazurach, wynika, że 69-letni zatrzymany przyznał się do znajomości z kobietą, na której adres paczka została pierwotnie nadana. Częściowo potwierdził stawiane mu zarzuty, a w złożonych wyjaśnieniach przyznał, że to on był twórcą przesyłki, która ostatecznie trafiła na komendę.
Przyczyną nadania wybuchowej przesyłki mogły być zaszłości w relacjach między nadawcą a adresatką. Na mocy decyzji Sądu Rejonowego w Iławie, podjętej na wniosek prokuratora, podejrzany najbliższe trzy miesiące spędzi za kratkami. Za popełnione czyny grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.