Zakaz korzystania z Kanału Gliwickiego w woj. opolskim utrzymany

i

Autor: MOs810/CC BY-SA 4.0/wikipedia

Odra zatruta

Katastrofa ekologiczna na Odrze. Wojewoda opolski utrzymał zakaz korzystania z Kanału Gliwickiego

2022-09-13 10:41

Wojewoda Opolski Sławomir Kłosowski o tydzień przedłużył zakaz korzystania z wód w opolskim odcinku Kanału Gliwickiego. Zabronione jest m.in. kąpanie się, połów i spożywanie ryb czy wykorzystywanie wody w gospodarstwach domowych. Jeszcze kilka dni temu z wód Kanału Gliwickiego wyłowiono 6 ton śniętych ryb.

W poniedziałek (6 września) wojewoda przedłużył zakaz korzystania z wód na opolskim odcinku Kanału Gliwickiego od granicy województwa śląskiego do śluzy Sławięcice.

Zakaz korzystania z Kanału Gliwickiego

Rozporządzenie obowiązuje do 19 września br. włącznie. Zakaz dotyczy w szczególności: spożywania wody, wchodzenia do wody, kąpieli, połowu i spożywania ryb, pojenia zwierząt gospodarskich i domowych, używania wody do celów gospodarczych - w tym podlewania, uprawiania sportów wodnych i turystyki oraz innych działań wiążących się z bezpośrednim kontaktem z wodami III sekcji Kanału Gliwickiego.

W Gryfinie trwa stawianie zapór na Odrze

Decyzją wojewody opolskiego zakaz nie dotyczy działań podejmowanych w zakresie zarządzania kryzysowego, prac budowlanych, utrzymania wód i prac konserwacyjnych przez Wody Polskie. Zakaz korzystania z wód kanału został wprowadzony w związku masowym śnięciem ryb.

Według dotychczasowych ustaleń Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach, wyniki prób pobranych 4 i 5 września przy śluzie Rudziniec na Kanale Gliwickim nie wskazują, aby przyczyną śnięcia ryb były zanieczyszczenia przemysłowe. Badane parametry, poza parametrami tlenu i chlorków są w normie, przy czym obecność chlorków w wodach Kanału Gliwickiego jest charakterystyczna dla uprzemysłowionego regionu.

Katastrofa na Odrze - wykluczające się raporty

- Ze wstępnych informacji wynika, że przyczyną sytuacji, jaka ma miejsce na śluzie Rudziniec może być zakwit alg - poinformował Małgorzata Zielonka, naczelniczka Wydziału Administracyjno-Organizacyjnego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach. Przypomnijmy, że w ostatnich dniach z wód Kanału Gliwickiego wyłowiono około 6 ton śniętych ryb.

Innego zdania niż WIOŚ w Katowicach są eksperci z PAN, którzy opublikowali raport dotyczący katastrofy na Odrze. Ich zdaniem, spośród wielu czynników, które mogły się do niej przyczynić, należy wymienić m.in. długotrwały, bardzo niski stan wody, który zwiększył wrażliwość rzeki na dopływające do niej zanieczyszczania. "Globalne ocieplenie powoduje, że prawdopodobieństwo wystąpienia podobnych ekstremów suchych epizodów w przyszłości szybko rośnie" - czytamy w raporcie.

Drugim czynnikiem, na który wskazali, są zrzuty ścieków zawierające związki biogenne, zwłaszcza azot i fosfor, które są niezbędne dla wzrostu fitoplanktonu i znacznie przyspieszają ten proces oraz zrzuty zasolonych wód przemysłowych lub kopalnianych, które mogły być bezpośrednią przyczyną namnożenia tzw. złotych alg, wytwarzających toksyny zabójcze dla ryb i innej fauny oddychającej skrzelami.

Jak wskazali, kolejnym czynnikiem było uwolnienie dodatkowego ładunku biogenów, metali ciężkich i innych zanieczyszczeń zgromadzonych przez dziesięciolecia w osadach dennych w wyniku prac utrzymaniowych na rzece oraz niskiego stanu wody, co skutkuje zruszeniem podłoża przy nawet mniej intensywnym ruchu wodnym.

Jednocześnie eksperci zastrzegli, że każda z wymienionych powyżej przyczyn wynika z bezpośredniego lub pośredniego wpływu człowieka na system przyrodniczy, tak więc w żadnym wypadku nie można twierdzić, że katastrofa ekologiczna na Odrze miała przyczynę naturalną.