Opole: Udawał biskupa i groził śmiercią?! Prokuratura ujawnia

2021-09-14 14:34
czaja, biskup andrzej czaja
Autor: wikimedia.com Opole: Tak kończy się skandal w Diecezji Opolskiej

Tak może skończyć się długi i głośny skandal w Diecezji Opolskiej. Do niedawna uznawany za ofiarę ksiądz Rafał C. w sądzie usiądzie na ławie oskarżonych. Jego wersję wydarzeń potwierdzała posłanka Lewicy, a według prokuratury to on ukradł tożsamość opolskiego biskupa Andrzeja Czai.

Taśmy Andrzeja Czai okazały się kłamstwem? Tak wynika z najnowszych ustaleń prokuratury. Przypomnijmy, jak toczyły się losy afery, która obiegła całą Polskę.

Konflikt zaczął się w 2018 roku, ksiądz Rafał C., który był wtedy proboszczem w Chałupkach (woj. śląskie) miał sprzeniewierzyć pieniądze należące do parafii, więc biskup Andrzej Czaja podjął decyzję o zawieszeniu duchownego i nakazał mu zamieszkanie we wskazanym miejscu. Suspendowany duchowny nie podporządkował się nakazowi biskupa i - według najnowszych ustaleń śledczych - w ramach odwetu zaczął podawać się za biskupa. To stąd miały się wziąć wulgarne wiadomości (sms), które później trafiły nawet do Sejmu.

Więcej: "Mój SZATAN CZAJA". Skandal w diecezji opolskiej! Ksiądz groził śmiercią posłance?! Kulisy przerażają. Sprawa trafi do Watykanu [ZDJĘCIA]

Prokuratura uważa, że w ten sposób ksiądz Rafał C. chciał stworzyć wrażenie, jakby osoby otaczające go wsparciem (m.in. posłanka Joanna Scheuring-Wielgus) były przez ludzi opolskiego biskupa zastraszane. Treść wiadomości znajdziesz w galerii powyżej.

Prokurator Stanisław Bar, cytowany przez Katolicką Agencję Informacyjną tłumaczy, że z chęci zemsty na biskupie wykiełkowała afera seksualna.

Rafał C., który wszedł w konflikt z biskupem opolskim, zwracał się do różnych osób o pomoc, twierdząc, że biskup i kanclerz kurii formułowali wobec niego propozycje natury seksualnej. Gdy te osoby dawały temu wiarę, otrzymywały sms-y z groźbami, za którymi miała stać kuria. Finalnie ustalono, że za tymi działaniami stali Rafał C. i Rafał S. Potwierdzono to w toku oględzin komputera, zabezpieczonego w miejscu zamieszkania oskarżonych.

Badanie potwierdziło, że głos należy do kanclerza. "Zmanipulowany materiał dowodowy"

O aferze z Diecezji Opolskiej mówiono w Sejmie na konferencji posłanki Lewicy. Zaprezentowano wtedy taśmy, nagrania z rozmów, za którymi miał stać kanclerz, ks. Wojciech Lippa. Zlecono wtedy ekspertyzę biegłej sądowej z zakresu fonoskopii, a w ramach badania porównano głos kanclerza (pochodzący z wywiadu w Radiu Opole) z głosem z telefonu, we wnioskach napisano, że głosy są tożsame. Jednak według prokuratury opolskiej te dowody były przygotowane w oparciu o niepełny lub zmanipulowany materiał dowodowy.

Mowa tu o opinii z zakresu informatyki oraz opinii fonoskopijnej. Biegły z zakresu informatyki stwierdził na przykład, że sms-y zawierające groźby były wysyłane z serwera kurii, natomiast opierał się on wyłącznie na dostarczonych mu wydrukach i nie badał sprzętu. Tymczasem w toku postępowania okazało się, że manipulowano danymi nadawcy tej wiadomości. Błędna była również część tez zawartych w opinii fonoskopijnej, co wynikała z przedstawienia biegłej materiału dowodowego w sposób intencjonalny - tłumaczy prok. Stanisław Bar.

Narkotykowa szajka rozbita. Ogromna akcja CBŚP

Z końcem sierpnia br. sprawa wpłynęła do Sądu Rejonowego w Opolu. Na ławie oskarżonych zasiądzie ks. Rafał C. oraz jego świecki przyjaciel i były szafarz Rafał S. Termin pierwszej rozprawy nie został jeszcze wyznaczony. Za podszywanie się pod inną osobę w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej grozi do 8 lat więzienia.

Warto dodać, że biskup Andrzej Czaja od początku twierdził, że cała afera jest efektem zemsty, a kuria - odcinając się od prezentowanych w Sejmie nagrań - zapowiadała podjęcie kroków prawnych wobec posłanki Lewicy, jeśli ta nie przeprosi za naruszanie dóbr osobistych biskupa. Według ks. Joachima Kobieni, rzecznika opolskiej kurii cytowanego przez portal nto.pl, jak dotąd, nie przeprosiła.

Zobacz więcej: Biskup Andrzej Czaja ODPOWIADA na zarzuty! "To ZEMSTA". Żąda przeprosin od POSŁANKI albo... [WIDEO]