Opolskie. Pogrzeb Basi z OSP Michałowice i jej synka Michała. "Gdyby łzy mogły wskrzeszać..." [ZDJĘCIA]

2021-05-08 21:19
Opolskie. Nie żyje 26-letnia Basia z OSP Michałowice. Była w 9. miesiącu ciąży
Autor: Facebook Opolskie. Nie żyje 26-letnia Basia z OSP Michałowice. Była w 9. miesiącu ciąży

Dwa życia zgasły w jednej chwili, kiedy na DK41 na trasie z Prudnika do Nysy zderzyły się dwa samochody. W jednym z nich była 26-letnia Basia w 9. miesiącu ciąży. Przyjaciele, mieszkańcy Michałowic, strażacy; setki osób pożegnało w sobotę 8 maja tragicznie zmarłą młodą kobietę i jej nienarodzonego syna - Michała.

Basia, 26-letnia kobieta, która w wypadku straciła życie należała do OSP Michałowice. Była w 9. miesiącu ciąży, kiedy pokonywała trasę z Prudnika do Nysy w niedzielę 2 maja. Wtedy, po godzinie 11:00 na drodze krajowej nr 41 pomiędzy Niemysłowicami a Rudziczką doszło do tragicznego wypadku, przekreślającego życie jej i dziecka, które niedługo miała urodzić - Michałka.

Pogrzeb Basi z OSP. Setki osób żegnało 26-latkę

W intencji zmarłej Basi i jej nienarodzonego dziecka we wtorek 4 maja odbyła się Msza Święta w Kościele w Michałowicach. W sobotę 8 maja odbył się zaplanowany pogrzeb. Uroczystości rozpoczęły się o 13.00 w kościele (w rodzinnych Michałowicach). Po Mszy Świętej, jak relacjonuje portal OSP.pl, trumnę z ciałem druhny Basi i Michałka przewieziono na pobliski cmentarz - wozem strażackim.

Chcielibyśmy z całego serca podziękować wszystkim druhnom, druhom, pocztom sztandarowym, funkcjonariuszom oraz mieszkańcom i przyjaciołom, którzy w dniu dzisiejszym uczestniczyli w ostatnim pożegnaniu naszej druhny Basi oraz jej dzieciątka. Duże podziękowania chcielibyśmy złożyć także dla Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Brzegu za wielką pomoc w ceremonii - napisali w mediach społecznościowych członkowie OSP KSRG Michałowice.

Śmierć Basi obiegła całą Polskę: Opolskie: Internauci poruszeni tragiczną śmiercią ciężarnej Basi: "Aż się serce łamie" [ZDJĘCIA]

Portal OSP.pl cytuje jedną z druhen, która przemawiała podczas uroczystości w imieniu członków Ochotniczej Straży Pożarnej w Michałowicach. Nad grobem zmarłej 26-latki padły piękne i wzruszające słowa.

Basiu, gdyby miłość mogła uzdrawiać a łzy wskrzeszać, to dzisiaj byłabyś z nami. Tak, z nami - żywa, uśmiechnięta, pełna energii i optymizmu, zawsze pomocna i oddana. My, druhowie OSP - Twoje koleżanki i koledzy, przyjęliśmy z szokiem i niedowierzaniem informację o Twoim odejściu. Pozostaniesz w naszych sercach i pamięci zawsze radosna, pomocna i zaangażowana w strażackie działania i akcje. Byłaś z nami od zawsze, wszyscy pamiętam, jak zapatrzona w mundur i hełm taty Henia, prowadzona za rączkę przychodziłaś do remizy. Zafascynowana strażackim życiem już wtedy wybrałaś drogę dla swojego odważnego serca. Kochałaś nie tylko ludzi, kochałaś psiaki, z którymi brałaś udział w poszukiwaniu ludzi. Basiu, serca bolą podwójnie, bo miałaś żyć i być. Miałaś zostać mamą, jeszcze nie raz pojechać z nami na sygnale do akcji, los okrutnie zaskoczył nas wszystkich. Nie żegnamy Was - Ciebie i Twojego synka, mówimy do zobaczenia

Ten wypadek zabrał dwa życia. Jak do niego doszło?

Przypomnijmy. Ta tragedia zaczęła się w niedzielę 2 maja. Po godzinie 11:00 na drodze krajowej nr 41 pomiędzy Niemysłowicami a Rudziczką doszło do wypadku z udziałem dwóch samochodów osobowych. 25-latek kierujący citroenem na łuku drogi z nieustalonej przyczyny zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się czołowo z volvo, prowadzonym przez 53-letniego mężczyznę. Basia była pasażerką citroena. Wszyscy członkowie wypadku doznali obrażeń ciała i trafili do szpitala, tylko Basi nie udało się już uratować. Co istotne, policja zaznacza, że oboje kierowcy byli w momencie wypadku trzeźwi. Nad wyjaśnieniem dramatu policjanci pracują pod nadzorem prokuratury.

Zdjęcia z wypadku zobaczysz w galerii poniżej.

Policja o szczegółach strzelaniny na Gocławiu