Polacy już nie pomagają Ukraińcom? W Opolu coraz trudniej o tampony i jedzenie! "Chyba wyczerpał się zryw serc" [WIDEO]

2022-05-25 15:02
Opole: W Tymczasowym Ośrodku Wsparcia Ukrainy powoli brakuje darów. Chyba wyczerpał się zryw serc [WIDEO]
Autor: Mgorecki Opole: W Tymczasowym Ośrodku Wsparcia Ukrainy powoli brakuje darów. "Chyba wyczerpał się zryw serc" [WIDEO]

Zmęczenie materiału w końcu musiało się pojawić. Gotowi na to byli zarówno uchodźcy, jak wolontariusze, którzy teraz robią za dwóch. W Opolu masowy "zryw serc" zdaje się powoli dogasać, choć pomocowego płomienia pilnują wyjątkowo zmobilizowani wolontariusze. Brakuje ludzi, jedzenia i chemii, ale oni nie odpuszczają. Jak im pomóc?

- Na początku (działalności TOWU - red.) potrafiło być po 300 wolontariuszy jednego dnia, teraz to pomiędzy 50 a 80. osób dziennie - słyszymy w budynku Turawy Park od koordynatora pomocy humanitarnej Romana Pałki. Przed drzwiami wejściowymi stoi kolejka osób; kobiet i dzieci w różnym wieku. Wszyscy czekają na pomoc.

Z początkiem kwietnia br. szczegółowo opisaliśmy sytuację wewnątrz największego hub'a pomocowego na Opolszczyźnie - TOWU (Tymczasowy Ośrodek Wsparcia Ukrainy). Dyrektor opolskiego PCK, który objął opieką TOWU, już wtedy przyznał, że pomaganie wojennym uchodźcom przerosło powszechne wyobrażenia. Byliśmy przygotowani raczej na sprint, a mamy do czynienia z maratonem.

Zobacz więcej: "Nie wiem, ile jeszcze będziemy musieli mieć siły". Pomaganie uchodźcom w Opolu jest coraz trudniejsze! [WIDEO, ZDJĘCIA]

W Opolu wyczerpał się „zryw serc”? TOWU ma problemy

Sytuacja stale się zmienia i na razie trend jest spadkowy; powoli zaczyna brakować wolontariuszy, a wraz z nimi - darów. - Nawet jeśli na konkretną chwilę to optymalna liczba, to wolontariuszy nigdy zbyt wielu. Wciąż pojawia się tzw. "świeża krew", ale coraz rzadziej. Nie oszukujmy się, wielu Polaków "wypstrykało" się już z pieniędzy. Oczywiście, są też firmy, które regularnie nas wspierają. Choćby Lelek, ta firma udostępniła nam np. wóz do przewożenia żywności - wylicza koordynator z TOWU.

Opole: TOWU potrzebuje mobilizacji. Jak pomóc?

Jak można pomóc? Obecnie na miejscu brakuje żywności z długą datą przydatności (mleko, makarony, płatki śniadaniowe, kasza, słodycze, konserwy) i chemii (kosmetyki, tampony, podpaski, mydło w płynie, szampony dezodoranty, kremy). Jak się dowiadujemy, to dwa najbardziej "oblegane" działy i to tych przedmiotów Ukraińcy potrzebują najbardziej. Ubrania są, więc wolontariusze ograniczają ich napływ; teraz przyjmuje się już tylko wiosenne i letnie, bo zimowych jest w nadmiarze. I oby nie były potrzebne...

REPORTAŻ Z OPOLA: Perfidnie oszukał Ukrainki uciekające przed wojną. Trudno uwierzyć, ile płaciły za kawalerkę pod ziemią!

"Wychodzą stąd z uśmiechem"

TOWU jest pełne ściskających gardło historii. Wolontariusze dbają, żeby potrzebujący czuli się tu komfortowo, choć to niełatwe. - Mamy wolontariuszy z Polski i Ukrainy i, wydaje mi się, że m.in. dlatego uchodźcy czują się tu komfortowo. Są sytuacje, choćby takie kiedy pojawiają się ludzie z Mariupola - niektórzy wiele dni spędzili w bunkrach. Spotkanie z nami jest zderzeniem z nową rzeczywistością, ale ufają nam i wychodzą stąd z uśmiechem - opowiada nam Roman Pałka.

Jak to działa?

Do TOWU przychodzą uchodźcy, którzy potrzebują materialnej pomocy; Ukraińcy na  wejściu przechodzą przez punkt rejestracyjny (widoczny na zdjęciach), legitymują się paszportem lub dokumentem potwierdzającym przekroczenie granicy po 24 lutego i na tej podstawie mogą robić "zakupy" raz w tygodniu. Wolontariusze obsługują konkretne stanowiska, każdy chętny jest mile widziany, wystarczy.. przyjść. Czas nie jest w żaden sposób limitowany; pomagasz tyle, ile możesz. Większość pracujących na miejscu ochotników to już "stała ekipa", przychodzą po pracy, uczelni, czy szkole. Koordynator zwykle opuszcza TOWU o 21.00. Piątki, soboty i niedziele są "wolne". - Myślę, że to potrwa jeszcze jakiś czas (wojna w Ukrainie - red.). Realnie, co najmniej do końca roku. Część z osób, którym pomagamy deklaruje, że chce tu zostać - puentuje Pałka. Dary można przynosić od poniedziałku do czwartku.