Zdjęcie KRZYŻA wystarczy, by poruszyć państwo! Ziobro walczy z "niewierną" nauczycielką?

2020-02-21 9:40 Mgorecki
Krzyż
Autor: Pixabay/Zdjęcie poglądowe Minister Ziobro dyskryminuje niewierną?

Była nauczycielka matematyki zdjęła krzyż ze ściany szkoły. To powód zamieszania, które obiegło już cały kraj. Sądy każdej instancji, łącznie z Sądem Najwyższym przyznały belferce rację. Minister Ziobro ma jednak swoją i nie odpuszcza "niewiernej" nauczycielce matematyki. Złożył skargę nadzwyczajną.

Grażyna J., była nauczycielka matematyki ze szkoły sportowej w Krapkowicach sądziła się już chyba ze wszystkimi. Z burmistrzem, dyrektorką, kuratorium, Prokuratorem Okręgowym z Opola, Prokuratorem Regionalnym z Wrocławia, i z Sądem Najwyższym. Ze wszystkimi wygrała. Czy wygra również z Ministrem Sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro?

Czytaj więcej o procesach nauczycielki, która zdjęła krzyż ze ściany publicznej szkoły:

>> MOLESTOWANIE światopoglądowe? Zdjęła KRZYŻ ze ściany! Ta sprawa ciągnie się latami

Przypomnijmy, że po tych wszystkich procesach w sądach różnych instancji, wyrok Sądu Najwyższego zaskarżył Prokurator Generalny. Teraz, kiedy sprawa sprzed lat wydawała się już skończona, Zbigniew Ziobro zdecydował skorzystać z prawa do skargi nadzwyczajnej. To prawo przegłosowane za kadencji rządów PiS. Jak tłumaczy Radio Zet, minister sprawiedliwości dąży do unieważnienia pierwszego wyroku i zmianę kwalifikacji sprawy. Nauczycielka widzi jednak posunięcie Zbigniewa Ziobry w nieco innych barwach.

- Prokuratorowi generalnemu chodzi przede wszystkim o to, by w archiwach polskiego sądownictwa nie istniał wyrok potwierdzający, że większość katolicka dyskryminowała osobę bezwyznaniową - mówi Grażyna J. w rozmowie z dziennikarzami NaTemat.pl

W Fakcie natomiast, nauczycielka mówi, że sprawa wyszła już poza ciasne ramki udowadniania racji na drodze sądowej. Według niej, mamy już do czynienia z prześladowaniem z uwagi na jej brak wyznania.

Prześladuje mnie organ państwa tylko z tego powodu, że nie wyznaję religii większości. Panu Ziobrze nie podoba się moja sprawa, bo cała ta zaistniała sytuacja pokazała, jak daleko potrafi się posunąć większość katolicka, gdy ktoś sprzeciwi się zawłaszczaniu przez nią przestrzeni świeckiej

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w 2013 r.. Według ustaleń śledczych, sprawa wróci teraz do sądu I instancji. Ma być rozpatrywana pod względem nieregulaminowego zachowania nauczycielki, a nie ewentualnej dyskryminacji.

Pani Zofia przegoniła mopem uzbrojonego złodzieja!

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.