Tragiczna śmierć Łukasza Litewki. Śledztwo nadal trwa
Mijają kolejne tygodnie od tragicznej śmierci Łukasza Litewki. Poseł związany z Lewicą, społecznik i aktywista z Sosnowca zginął 23 kwietnia w wypadku. Według pierwszych ustaleń poseł poruszał się na rowerze, gdy uderzył w niego samochód. Miał niespełna 37 lat. 9 maja obchodziłby swoje 37 urodziny.
Śmierć polityka i cenionego aktywisty wstrząsnęła całą Polską. Okoliczności wypadku sprawiły, że wiele osób zaczęło snuć teorie dotyczące tragedii. Pojawiły się głosy, że nie był to przypadkowy wypadek. Nakręcająca się spirala spekulacji tylko dodawała bólu rodzinie Łukasza Litewki. Jego partnerka w programie "Uwaga" wyznała, że internetowe teorie dosłownie ją zaszokowały.
Policja nadal prowadzi śledztwo w sprawie śmierci Łukasza Litewki. Bliscy zmarłego posła dodatkowo musi zmagać się z problemami związanymi z jego fundacją Team Litewka, która zajmuje się m.in. wspieraniem osób w trudnej sytuacji życiowej i pomocą dla zwierzą. Po śmierci Łukasza Litewki jego współpracownicy wydali poruszające oświadczanie, w którym przekazali, że nadal będą kontynuować jego działalność i idee. Zapewnili również, że będą działać w porozumieniu z rodziną posła.
Zobacz również: Doda pożegnała Łukasza Litewkę wieńcem z czarnych róż. Wymowne słowa na szarfie!
Rodzina Łukasza Litewki wydała pilne oświadczenie
We wtorkowe przedpołudnie na oficjalnym Facebooku Łukasza Litewki opublikowano kolejne oświadczenie. Tym razem jego autorami są bliscy zmarłego i nie kryją rozczarowania. Okazuje się, że miedzy nimi a członkami Rady Fundacji zaczęło dochodzić do coraz poważniejszych nieporozumień.
[...] Zależało nam, aby dzieło naszego syna, brata, partnera, przyjaciela - Fundacja Team Litewka - było kontynuowane w niezmienionej formie, z jasno określonymi celami oraz z ludźmi, z którymi na co dzień ją tworzył, ufał i którym my również ufamy.
Naszą wolą było dołączenie do Rady Fundacji w taki sposób, by móc mieć realny wpływ na kierunek jej działań i tym samym ochronę dziedzictwa Łukasza. Niestety, nie wszyscy podzielili to zdanie. Część członków Rady zaczęła forsować własne pomysły, stojące w sprzeczności z naszą wolą - napisano w oświadczeniu.
W związku z zaistniałą sytuacją nowe treści związane z działalnością fundacji nie będą promowane na profilu zmarłego aktywisty.
Zobacz również: Tak rodzina pożegnała Łukasza Litewkę. Te zdjęcia łamią serce