Spis treści
Na rodzimej scenie muzycznej pojawiło się zupełnie nowe nazwisko, które błyskawicznie zdobyło ogromną popularność. Wszystko za sprawą piosenki zatytułowanej "Zły", która odnotowała ponad trzy miliony wyświetleń w serwisie YouTube, a jeszcze lepsze wyniki popularności notuje na platformie Spotify. Ten gigantyczny sukces nie umknął uwadze Akademii Fonograficznej, co zaowocowało przyznaniem wokaliście prestiżowego Fryderyka w kategorii fonograficznego debiutu roku. Stojąc na scenie ze statuetką, młody muzyk skierował słowa wdzięczności do swojej ukochanej, nazywając ją główną inspiracją do stworzenia tego bijącego rekordy utworu.
Występ pszony na festiwalu Polsat Hit Festiwal 2026
Zaledwie krótki czas przed odebraniem najważniejszej nagrody muzycznej w kraju, początkujący gwiazdor zaśpiewał swój flagowy numer podczas dużej imprezy telewizyjnej w Sopocie. W kuluarach tego wydarzenia udzielił wywiadu dziennikarzowi portalu ESKA.pl, gdzie poruszył wątek swojego pochodzenia. Okazuje się bowiem, że Krzysztof Pszona to postać niezwykle szanowana w rodzimym środowisku artystycznym, znana z doskonałych aranżacji i kompozycji. Do jego największych osiągnięć należy ścisła współpraca z Kayah, w tym wyprodukowanie takich legendarnych piosenek jak "Testosteron" oraz "Fleciki".
Pszona komentuje relację ze swoim uznanym ojcem
W trakcie rozmowy z Maksem Kluziewiczem z serwisu ESKA.pl muzyk otwarcie odniósł się do popularnego zjawiska określanego mianem "nepo baby". Zaznaczył, że kompletnie nie boi się tego typu łatek, ponieważ jego tata wcale nie posiada wystarczających znajomości do wykreowania nowej gwiazdy. Wokalista dodał z przymrużeniem oka, że chętnie przyjąłby taką formę wsparcia, gdyby była możliwa, chociaż i tak wyniósł z rodzinnego domu gigantyczną porcję praktycznej wiedzy.
Ja od razu do tego podszedłem tak, że w ogóle nie mam zamiaru tego ukrywać. To nie jest nic... Zresztą, aż takich wpływów też mój stary nie miał, żeby mi załatwić karierę. (śmiech) Szkoda. Ja bym się nie obraził, stary. Ja na nikogo, komu załatwią coś rodzice, bym nie powiedział złego słowa, bo gdybym ja był rodzicem, to też bym chciał coś załatwić, jakbym mógł. Na pewno mi dużo pomógł mój ojciec, wiesz, dużo wiedzy i też jakieś takiej praktycznej pomocy w robieniu muzy, ale no nie, nie obawiałem się [komentarzy]. Od początku wiedziałem, że chcę o tym normalnie gadać i podejść do tego na luzie.