Awantura w biurze ukraińskiej firmy. Policja zatrzymała dwie osoby

Poznańska policja zatrzymała dwie osoby w sprawie incydentu, w trakcie którego domagały się one wpuszczenia do biura ukraińskiej firmy pod pozorem sprawdzenia, czy „wspiera ona Stepana Banderę”. Nagranie z zajścia opublikowano w internecie.

Awantura w biurze ukraińskiej firmy. Policja zatrzymała dwie osoby
Autor: Fotodax/ Shutterstock
  • Policja w Poznaniu zatrzymała dwie osoby po incydencie w biurze ukraińskiej firmy.
  • Mężczyźni chcieli wejść do siedziby pod pretekstem sprawdzenia, czy firma „wspiera Stepana Banderę”.
  • Nagranie z zajścia trafiło do internetu i wywołało falę komentarzy.
  • Śledztwo dotyczy m.in. pomówienia oraz publikacji materiału mogącego narazić firmę na utratę zaufania.
  • Zatrzymanym grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub do roku pozbawienia wolności.

Film opublikował m.in. serwis Goniec.pl, który umieścił nagranie na swoim profilu na X. We wpisie towarzyszącym wideo napisano, iż mężczyźni widoczni na filmie to „aktywiści wspierający Grzegorza Brauna i Korwin-Mikkego”, którzy domagają się wejścia z kamerą do biur ukraińskich firm w Polsce. – Chcielibyśmy zobaczyć, czy nie wspieracie państwo Stepana Bandery – powiedział jeden z mężczyzn uwiecznionych na filmie.

W dalszej części rozmowy z kobietą, która przedstawiła się jako obywatelka Ukrainy, mężczyźni powiedzieli, że „Ukraina jest wrogo nastawiona do Polski”, dlatego chcą skontrolować biuro firmy. Dopytywali się też, jaki stosunek do Bandery ma przedstawicielka firmy, a także, dlaczego nie prowadzi przedsiębiorstwa w swoim kraju. Kobieta odmówiła wpuszczenia mężczyzn do biura i zapewniała, że jej firma działa legalnie, a ona osobiście szanuje Polaków.

Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak przekazał w środowe popołudnie, że po analizie zebranego materiału i konsultacjach z prokuraturą, w związku z incydentem policjanci zatrzymali dwie osoby.

- Sprawa jest prowadzona w zakresie pomówienia oraz opublikowania nagrania, które mogło poniżyć pokrzywdzoną w oczach opinii publicznej, a także narazić na utratę zaufania potrzebnego dla rodzaju prowadzonej działalności gospodarczej” – podał rzecznik.

Dodał, że za tego typu czyny grożą kary grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do jednego roku. Wskazał, że zatrzymani wkrótce zostaną przesłuchani w prokuraturze, gdzie jeszcze w środę powinny im zostać przedstawione zarzuty.

Rzecznik zaznaczył, że w czasie postępowania przygotowawczego przeprowadzona zostanie także analiza zachowania innych osób biorących udział w incydencie.

Do sprawy w serwisie X (dawny Twitter) odniósł się także szef MSWiA Marcin Kierwiński. „Nie ma zgody na nienawiść i agresję. W tego typu przypadkach Polska Policja będzie reagować zdecydowanie” – napisał.

Jak informował rzecznik wielkopolskiej policji, incydent miał miejsce 3 lipca, natomiast kobieta widoczna na nagraniu zgłosiła sprawę policji we wtorek późnym popołudniem. Obywatelka Ukrainy złożyła zawiadomienie, że na terenie Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, gdzie wynajmuje biuro do prowadzenia działalności gospodarczej, kilka osób ją zniesławiło, a nagranie z tego zdarzenia trafiło do internetu i wywołało falę hejtu.

Poranny Ring | SAWICKI O UKRAINIE, PIĄTEJ KOLUMNIE I MAŁPKACH TUSKA

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki