Służby otrzymały zgłoszenie o domowej awanturze. Kobieta wezwała pomoc, alarmując, że pijany syn rzuca wyzwiskami i stosuje przemoc fizyczną. Na miejscu mundurowi zastali zgłaszającą oraz 39-latka. Alkomat wykazał, że mężczyzna miał 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Funkcjonariusze szybko zorientowali się, że nie jest to jednorazowy incydent, a gehenna kobiety miała rozpocząć się w lipcu. Pijany 39-latek regularnie prowokował kłótnie, podczas których obrzucał matkę wyzwiskami. Na tym jednak nie koniec, bo agresor miał ją również popychać i bić.
Podczas policyjnej interwencji padły również groźby pozbawienia życia. Mundurowi nie mieli wyjścia i natychmiast zatrzymali awanturnika.
39-latek znęcał się nad matką. Usłyszał prokuratorskie zarzuty
Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad osobą najbliższą. Prokuratura objęła go policyjnym dozorem, a także nałożyła zakaz zbliżania się do matki i kontaktowania się z nią (z wyjątkiem korespondencji listownej). Co więcej, agresor musi na trzy miesiące wynieść się ze wspólnie zajmowanego domu.
Funkcjonariusze dodatkowo wydali nakaz bezzwłocznego opuszczenia lokalu oraz zakaz zbliżania się do budynku i jego najbliższej okolicy.
Dzięki tym środkom kobieta może czuć się bezpiecznie i nie musi dłużej znosić agresji ze strony własnego syna.