Tragiczna śmierć 17-letniego Bartosza poruszyła mieszkańców Piły. Nastolatek, który zginął po upadku z wagonu kolejowego, był dobrze znany w lokalnej społeczności. Służył jako ministrant i ceremoniarz diecezjalny w parafii pw. św. Rafała Kalinowskiego w Pile, a także był sędzią piłkarskim.
O jego śmierci poinformowała parafia.
Z głębokim żalem informujemy o nagłej śmierci Bartosza, naszego ministranta i ceremoniarza diecezjalnego. Łączymy się w modlitwie i bólu z Mamą, Rodziną oraz wszystkimi, którzy przeżywają tę ogromną stratę. Wieczny odpoczynek racz Mu dać, Panie... – przekazano w mediach społecznościowych.
Wzruszające pożegnanie opublikował także Zespół Szkół Technicznych w Pile.
„Są pożegnania, na które nigdy nie będziemy gotowi…” Z ogromnym smutkiem żegnamy naszego Ucznia, Bartosza. Twój uśmiech, energia i obecność na szkolnych korytarzach na zawsze pozostaną w naszych sercach i pamięci – napisali przedstawiciele szkoły.
Przypomnijmy - do tragedii doszło we wtorek, 14 lipca po południu na torowisku w rejonie ul. Zatorskiej w Pile. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 17-latek wszedł na stojące wagony kolejowe przeznaczone do przewozu materiałów sypkich. W pewnym momencie spadł z ich górnej części na ziemię i stracił przytomność.
Jako pierwsi na miejsce dotarli policjanci, którzy rozpoczęli resuscytację. Następnie akcję przejęli ratownicy medyczni. Mimo ponad 40 minut walki o życie chłopca nie udało się go uratować.
Śledczy wyjaśniają okoliczności tragedii. Sprawdzają między innymi, czy do śmierci 17-latka mogło przyczynić się porażenie prądem z czynnej sieci trakcyjnej.
Uroczystości pogrzebowe Bartosza odbędą się w poniedziałek, 20 lipca, w parafii pw. św. Rafała Kalinowskiego w Pile. Różaniec rozpocznie się o godz. 11.25.