Podróżował razem z JEZUSEM! Mógł być na haju, ale to nie wszystko. Co on zrobił?!

2021-01-20 11:31 bm
Krzyż: W samochodzie miał figurę Jezusa, ale to nie wszystko! Co on zrobił?!
Autor: KPP Czarnków Krzyż: W samochodzie miał figurę Jezusa, ale to nie wszystko! Co on zrobił?!

Policjanci z Drawska (pow. czarnkowsko-trzcianecki) zatrzymali 34-letniego mieszkańca gminy Krzyż Wielkopolski. Mężczyzna ma na sumieniu wiele rzeczy. W swoim aucie miał m.in. figurkę Jezusa. O co chodzi?

W poniedziałek (18 stycznia) policjanci z drawskiego posterunku zatrzymali na jednej z ulic w Krzyżu Wlkp. do kontroli pojazd marki audi. Za kierownicą siedział 34-letni mieszkaniec gminy Krzyż Wlkp. Policjanci informują, że podczas legitymowania mężczyzna był bardzo nerwowy i wyraźnie unikał kontaktu wzrokowego z funkcjonariuszami.

- Wówczas policjanci postanowili sprawdzić powód jego zachowania. W trakcie rozmowy, mężczyzna przyznał się, że kilka godzin wcześniej zażył amfetaminę. Kiedy policjanci skontrolowali wnętrze jego pojazdu, znaleźli kilka działek amfetaminy, woreczki strunowe, wagę do porcjowania narkotyków oraz elementy nagrobne m.in. figurę Jezusa, obudowę znicza, moździerz, tłuczek oraz litery prawdopodobnie zdjęte z płyty nagrobnej - relacjonuje Karolina Górzna-Kustra z KPP Czarnków.

Chwilę później okazało się, że 34-latek kierował pojazd, a nie posiada prawa jazdy! Mężczyzna trafił do aresztu, gdzi spędził noc. To jednak nie wszystko.

- W trakcie dalszych czynności krzyscy śledczy ujawnili w domu 34-latka pojemnik z porcją amfetaminy - dodaje Karolina Górzna-Kustra

Czytaj też: Ksiądz przeżył dzięki Matce Boskiej

Mężczyzna usłyszał zarzut z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Za to przestępstwo prokurator na wniosek krzyskich mundurowych zastosował wobec niego dozór policyjny. Jeżeli badanie krwi potwierdzi, że kierował on autem będąc pod działaniem zabronionych środków, odpowie on również i za to przestępstwo.

Policjanci sprawdzają, jak doszło do tego, że 34-latek znalazł się w posiadaniu elementów nagrobnych. Niewykluczone, że usłyszy on kolejne zarzuty.

Tajemniczy pożar zabytkowego kościoła