Ktoś zdziera skórę z kotów. Wszyscy w szoku. „Dzisiaj kot, a jutro człowiek”

Makabryczne odkrycia w okolicach Śremu (woj. wielkopolskie). Ktoś miał dopuścić się brutalnych ataków na bezbronne koty. Jeden ze zwierzaków został oskalpowany od odcinka lędźwiowego kręgosłupa aż po sam ogon i walczy o życie w lecznicy weterynaryjnej. Sprawą zajmuje się policja, a pracownicy schroniska w Gaju apelują do mieszkańców o czujność.

Mały pręgowany kot trzymany na ramieniu przez osobę w białym fartuchu. O atakach na zwierzęta przeczytasz na SE.
Autor: Okssi68/ Getty Images Wietnamski gang ukradł blisko 2700 domowych kotów. Miały trafić do rzeźni i restauracji

Do niepokojących zdarzeń dochodziło w Błociszewie, w gminie Śrem. Jak informuje Portal Śremski, sprawa dotyczy kolejnych przypadków brutalnego okaleczania kotów. Początkowo mieszkańcy mogli podejrzewać, że obrażenia jednego ze zwierząt powstały w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Kolejne odkrycia sprawiły jednak, że pojawiły się poważne obawy o celowe krzywdzenie czworonogów.

Jak wynika z informacji przekazanych przez Schronisko w Gaju, w ostatnim czasie odnotowano aż cztery podobne przypadki. Dwa koty, które wcześniej trafiły pod opiekę placówki, niestety nie przeżyły. Kolejny, odnaleziony 1 listopada, walczy o życie w specjalistycznej lecznicy weterynaryjnej. Jednego ze zwierząt wciąż nie udało się odłowić.

Jedna z osób, która zamieszkuje miejscowość Błociszewo, zgłosiła nam przypadek właśnie prawdopodobnie oskalpowanego kota. I w ostatnim czasie takich przypadków trafiło się aż cztery – przekazała Paulina Maćkowiak ze schroniska w Gaju w rozmowie z TV Relax.

Ostatni poszkodowany kot ma rozległe obrażenia. Skóra została zerwana na odcinku od lędźwiowej części kręgosłupa aż po ogon. Początkowo mieszkańcy podejrzewali, że zwierzę mogło zostać przypadkowo okaleczone przez maszynę lub w wyniku wypadku. Kolejne podobne przypadki sprawiły jednak, że zaczęli podejrzewać celowe działanie człowieka.

Policja bada sprawę brutalnego okaleczania kotów

Sprawą zajęła się Komenda Powiatowa Policji w Śremie. Funkcjonariusze przesłuchują świadków i prowadzą postępowanie dotyczące znęcania się nad zwierzętami oraz ich zabijania ze szczególnym okrucieństwem.

Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Schronisko apeluje do mieszkańców. „Dzisiaj kot, a za chwilę może być to człowiek”

Pracownicy schroniska w Gaju zwracają się do mieszkańców Błociszewa i okolic o pomoc w ustaleniu, kto może stać za brutalnymi atakami. Proszą o zgłaszanie wszystkich niepokojących sytuacji i podejrzanych zachowań.

To, co się wydarzyło w Błociszewie, jest absolutnym złem. Chciałabym, aby mieszkańcy zgłaszali do nas niepokojące symptomy, jeżeli widzą, że dzieje się krzywda zwierzętom. Momentalnie wyjmujemy telefony i dzwonimy do schroniska w Gaju – apeluje Paula Piasecka, kierownik placówki.

Jej słowa kończą się szczególnie przejmującym ostrzeżeniem: „Dzisiaj kot, a za chwilę może być to człowiek”.

Schronisko apeluje również do właścicieli kotów, by w miarę możliwości nie wypuszczali swoich pupili bez nadzoru.

Międzynarodowa Wystawa Kotów Rasowych 2023 w Bydgoszczy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI