Zabił matkę swojego synka i poszedł się wyspowiadać. Dźgał Natalię na oślep po całym ciele

2026-11-05 11:53

Zabił matkę swojego synka, a potem poszedł do kościoła… wyspowiadać się. Proces w sprawie tej bulwersującej zbrodni wciąż toczy się w Sądzie Okręgowym w Poznaniu. Właśnie odbyła się kolejna rozprawa. Jarosław S. na wyrok za zadźganie Natalii K. jeszcze będzie musiał poczekać. Dlaczego? Szczegóły w artykule.

Zaczęło się od sprzeczki o pieniądze na pościel

Dramat rozegrał się 11 lipca ubiegłego roku, gdy Natalia K.poszła ze swoim 2-letnim synem i jego ojcem - Jarosławem S. - do logopedy. Mężczyzna w ogóle nie powinien się zbliżać do kobiety, bo był już podejrzany o stosowanie wobec niej przemocy, ale tego dnia Natalia K. chciała wyegzekwować od byłego partnera pieniądze za pościel dla dziecka.

- Cały czas mówiła, że mam jej oddać 160 złotych. Miała też do mnie pretensje, że za mało pieniędzy przelewam, a przecież nie było jeszcze żadnego wyroku - mówił śledczym Jarosław S.

Wpadł w furię i złapał za nóż

Gdy - po wizycie w poradni - znaleźli się w mieszkaniu, Jarosław S.był tak wściekły, że Natalia K. żąda od niego pieniędzy, że wpadł w furię.

Mężczyzna rzucił się na kobietę z nożem i zaczął zadawać jej ciosy. Dźgał na oślep, po całym ciele: w brzuch, serce, szyję. Drobna Natalia K.nie miała sił i możliwości do obrony. Krew lała się po całym mieszkaniu. Gdzie w tym czasie przebywał dwuletni chłopiec, syn pary? Przerażające, ale był w tym samym mieszkaniu!

- Syn był w małym pokoju. Nie chciałem, żeby ją widział i żeby miał traumę - tłumaczył potem Jarosław S.

Zabił i poczuł potrzebę... wyspowiadania się

Po wszystkim mężczyzna przykrył ciało Natalii K.ręcznikiem, synka zawiózł do swoich rodziców, a potem ze swoim ojcem poszedł do kościoła. Poczuł nagłą potrzebę… wyspowiadania się. Dopiero potem zgłosił się na komisariat policji, opowiedział o rzezi, jaką zgotował i został zatrzymany.

Jarosław S. wciąż bez wyroku

Proces w Sądzie Okręgowym w Poznaniu rozpoczął się w czerwcu. Na kolejnej, listopadowej, rozprawie mieli zostać przesłuchani świadkowie, między innymi był to funkcjonariusz policji. Jeden świadek nie stawił się jednak do sądu i sprawa jeszcze nie może się zakończyć.

Jarosław S.jest oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Na sali sądowej próbował przekonać wymiar sprawiedliwości, że nie planował tego morderstwa.

QUIZ. Wiesz, ile lat grozi za to przestępstwo? W kilku przypadkach możesz doznać szoku
Pytanie 1 z 20
Jaka kara grozi za dostarczenie alkoholu osobie małoletniej?
 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI