Spis treści
Nożowniczka przejdzie badania psychiatryczne
Do ataku doszło we wtorek około południa w tramwaju linii nr 4, w pobliżu placu Cyryla Ratajskiego w centrum Poznania. Według dotychczasowych ustaleń 48-letnia kobieta zaatakowała kuchennym nożem obcego mężczyznę. Wszystko wskazuje na to, że wcześniej się nie znali.
Kobieta została zatrzymana natychmiast po zdarzeniu. Teraz śledczy prowadzą dalsze czynności procesowe, które mają pomóc w wyjaśnieniu okoliczności ataku.
- Policjanci do tej sprawy przesłuchali już kilku świadków, m.in. motorniczego. Zabezpieczany jest również w tym momencie monitoring z tramwaju. Zatrzymana kobieta zostanie przetransportowana do szpitala celem konsultacji lekarskich - relacjonuje w rozmowie z Radiem Eska Michał Wiśniowski z poznańskiej policji.
Jak wynika z nieoficjalnych informacji, jednym z elementów tych konsultacji mają być badania psychiatryczne, które mogą mieć istotne znaczenie dla dalszego toku postępowania.
Dlaczego zaatakowała w tramwaju?
Największą zagadką pozostaje motyw działania 48-latki. Na razie śledczy nie informują, co mogło skłonić kobietę do zaatakowania przypadkowego pasażera.
Funkcjonariusze analizują zapis monitoringu i przesłuchują świadków, którzy znajdowali się w tramwaju w chwili zdarzenia. To właśnie ich relacje mają pomóc odtworzyć przebieg ataku minuta po minucie.
Poszkodowany opuścił szpital
Dobre wiadomości dotyczą stanu zdrowia zaatakowanego mężczyzny. Mimo użycia noża obrażenia okazały się na tyle niegroźne, że nie było konieczności dłuższej hospitalizacji.
- Ranny w ramię mężczyzna został opatrzony w szpitalu. Jego rana nie wymagała dalszej hospitalizacji. Ze wstępnych ustaleń policjantów nie wynika, żeby ranny mężczyzna znał się wcześniej z tą kobietą - dodaje Michał Wiśniowski.
Kluczowa będzie opinia biegłego
Przed śledczymi jeszcze jeden ważny etap postępowania. Czekają oni na opinię biegłego z zakresu medycyny sądowej, który oceni charakter i stopień obrażeń odniesionych przez pokrzywdzonego. Od tych ustaleń może zależeć kwalifikacja prawna czynu oraz ewentualne zarzuty, jakie usłyszy 48-latka.
Na razie kobieta pozostaje w dyspozycji policji, a śledztwo ma wyjaśnić zarówno przebieg zdarzenia, jak i motywy, którymi kierowała się podczas ataku w centrum Poznania.