Dźgał Natalię nożem po całym ciele. W pokoju obok bawił się ich synek. Po wszystkim poszedł do kościoła

2026-06-19 15:10

Dźgał byłą partnerkę nożem po całym ciele, a w pokoiku obok bawił się ich synek. Jarosław S. brutalnie zabił Natalię K., ponieważ kobieta domagała się od niego pieniędzy na utrzymanie dzieci. Po wszystkim mężczyzna poszedł do kościoła się wyspowiadać. Szczegóły szokującej zbrodni w Poznaniu znajdziecie w artykule dziennikarki "Super Expressu".

Zabójstwo w Poznaniu. Jarosław zadał ofierze kilkadziesiąt ciosów

Ta historia przeraża, ale też jednocześnie pokazuje, że wielkie dramaty zdarzają się tam, gdzie powinno być najbezpieczniej. Wszystko wydarzyło się 11 lipca ubiegłego roku w Poznaniu, gdy Natalia K. poszła ze swoim 2-letnim synem i jego ojcem - Jarosławem S. - do logopedy. Mężczyzna w ogóle nie powinien się zbliżać do kobiety, bo był już podejrzany o stosowanie wobec niej przemocy, ale tego dnia Natalia K. chciała wyegzekwować od byłego partnera pieniądze za pościel dla dziecka. - Cały czas mówiła, że mam jej oddać 160 złotych. Miała też do mnie pretensje, że za mało pieniędzy przelewam, a przecież nie było jeszcze żadnego wyroku - mówił śledczym Jarosław S.

Gdy - po wizycie w poradni - zjawili się w mieszkaniu, Jarosław S. był tak wściekły, że Natalia K. żąda od niego pieniędzy, wpadł w furię. To, co wydarzyło się potem, to sceny rodem z horroru. Mężczyzna rzucił się na kobietę z nożem i zaczął zadawać jej ciosy. W sumie było ich kilkadziesiąt: w brzuch, serce, szyję. Kobieta skonała.

Czytaj więcej o sprawie: Zabił Natalię w mieszkaniu. Chłopczyk był za ścianą

"Nie chciałem, żeby ją widział"

- Syn był w małym pokoju. Nie chciałem, żeby ją widział i żeby miał traumę - tłumaczył potem Jarosław S. Po wszystkim przykrył ciało Natalii K. ręcznikiem. Po zabójstwie mężczyzna zawiózł synka do swoich rodziców, a ze swoim własnym ojcem poszedł do kościoła się wyspowiadać. Dopiero potem sam zgłosił się na komisariat policji i został zatrzymany. W piątek, 19 czerwca, w Sądzie Okręgowym w Poznaniu rozpoczął się proces mężczyzny.

Jarosław S. jest oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Na sali sądowej próbował przekonać wymiar sprawiedliwości, że nie planował tego morderstwa. Do sprawy będziemy wracać w "Super Expressie".

Galeria ze zdjęciami: Po zabójstwie poszedł do spowiedzi

Pokój Zbrodni - Zabójstwo Anny z Raszyna

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki