Lech Poznań - Legia Warszawa 4:0 (4:0) (Gholizadeh 3', Ishak 31', 42', Gurgul 38')
Lech Poznań: Mrozek - Pereira (86' Janyszka), Gumny, Mońka, Gurgul - Kozubal (65' Jagiełło), Ouma (78' Murawski), Walemark (65' Hakans) - Gholizadeh (65' Palma), Ishak, Bengtsson.
Legia Warszawa - Hindrich - Piątkowski, Augustyniak, Pankov (72' Reca), Wszołek - Elitim, D. Szymański (65' Kovacik), P. Kun (65' W. Urbański), K. Urbański (46' Kapustka) - Rajović, Adamski (22' Jędrzejczyk).
Sędzia: Piotr Lasyk
Demolka przy ul. Bułgarskiej
Lech o mistrzostwo, Legia o utrzymanie - taki klimat panował przed niedzielnym starciem w stolicy Wielkopolski. Zdecydowanego faworyta wskazywała tabela PKO BP Ekstraklasy. Podopieczni Nielsa Frederiksena szybko wzięli się do pracy. W 3. minucie wynik otworzył być może najlepszy zawodnik ligi - Ali Gholizadeh. Jakby tego było mało, jeszcze w pierwszej połowie za brutalny faul na Bengtssonie wyleciał Rafał Augustyniak. Jeżeli Marek Papszun miał plan B, to musiał nagle wdrożyć plan C i D.
Lech szybko "wyleczył" gości z jakichkolwiek nadziei. Kolejne gole to dzieło Ishaka (dwa trafienia) i Gurgula. Zwycięstwo kandydata do tytułu ani przez moment nie było zagrożone. Humory przy ul. Bułgarskiej są znakomite, a Legię czeka mordercza walka o utrzymanie. Już w najbliższej kolejce kolejny klasyk - "Wojskowi" podejmą Widzewa i oba zespoły przystąpią do tej konfrontacji pod ogromną presją. Warto dodać, że na Łazienkowską w roli trenera gości przyjedzie Aleksandar Vuković. Do zakończenia sezonu pozostały już tylko 4. kolejki. Emocje sięgają zenitu!
Tymczasem zapraszamy do obejrzenia galerii ze zdjęciami Pawła Jaskółki dla "Super Expressu". Kibice dali z siebie wszystko, podobnie jak piłkarze!