Pandy rude są zagrożone wyginięciem.
- Przez to są wpisane na Czerwoną Listę Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody - mówi Remigiusz Koziński, Kierownik Działu Nowego Zoo i Edukacji w Poznaniu.
Szacuje się, że na wolności pozostało około 2500 osobników. Tym bardziej zoologów ucieszyły ich czerwcowe narodziny w poznańskim ZOO. Na świat przyszły szare, ślepe i głuche i potrzebowały dużo spokoju. Sprawdzenie płci nastąpiło dopiero przy okazji pierwszego ważenia, odrobaczania i wszczepienia mikrochipów.
- Maluchy ważą nieco ponad kilogram, mają już szerzej otwarte oczy, ale na razie jeszcze są dość nieporadne. Większość czasu spędzają w swojej budce pod czujnym okiem mamy - Indiry - mówi Koziński.
Zanim wyjdą na duży wybieg i będą się wspinać po konarach drzew, upłynie jeszcze kilka miesięcy. Na razie więc Goście Nowego Zoo spotykają przede wszystkim ich tatę - Toshiego, ponad dwunastoletniego samca, który przyjechał do Poznania z Czech.
Imiona dla młodych pand wybiorą mieszkanki DPS im. bł. Edmunda Bojanowskiego na poznańskiej Wildzie.
- Na spotkaniu kilka tygodni temu opowiedzieliśmy im o pandkach, Panie czekały tylko na informacje o płci maluchów. Po wybraniu imion ogłosimy je podczas obchodów Międzynarodowego Dnia Pandki Rudej, który to będzie celebrowany w Nowym Zoo - w sobotę, 19 września - wyjaśnia pracownik Zoo. Pandy rude żyją w lasach górskich, w Azji, prowadzą nocny tryb życia i nie gardzą liśćmi bambusa.
Pomimo swojej nazwy, pandka ruda ma niewiele wspólnego z pandą wielką. Panda wielka należy do rodziny niedźwiedziowatych, a panda mała ma swoją własną, unikalną rodzinę – Ailuridae.