Tragedia w Wielkopolsce. Nie żyją dwie osoby, gigantyczne utrudnienia
Ruch na drodze krajowej numer 12 w ścisłym centrum Pleszewa został całkowicie wstrzymany. Swoje działania prowadzą tam zastępy strażaków oraz funkcjonariusze policji i przedstawiciele nadzoru budowlanego.
Przyczyną paraliżu komunikacyjnego jest nocne zderzenie samochodu dostawczego z pojazdem ciężarowym u zbiegu ulicy Marszewskiej i wspomnianej trasy krajowej. Siła uderzenia była na tyle duża, że rozpędzony tir uderzył prosto w niezamieszkany budynek. Niestety 24-latek siedzący za kierownicą busa poniósł śmierć na miejscu, a mężczyzna podróżujący na fotelu pasażera zmarł niedługo po przewiezieniu do szpitala.
O szczegółach nocnej akcji ratunkowej w rozmowie z Radiem Eska opowiedział starszy brygadier Roland Egiert, pełniący funkcję komendanta Powiatowej Straży Pożarnej w Pleszewie.
Około 1:30 doszło do zderzenia busa z samochodem ciężarowym. Było to na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 12 z ulicą Marszewską w Pleszewie. Pojazdami łącznie podróżowały trzy osoby. Dwie osoby w busie, jedna osoba w ciężarówce. Po przybyciu na miejsce Straży Pożarnych kierowca tira znajdował się na zewnątrz. Strażacy w dalszej kolejności wydobywali dwie osoby z busa. Ciężarówka w wyniku tego zdarzenia uderzyła w budynek, wbiła się w ten budynek. Naruszona została konstrukcja nośna budynku. Na miejscu w tej chwili jest nadzór budowlany. To jest pustostan, nikogo w środku nie było.
Dokładne przyczyny oraz przebieg tej nocnej tragedii pozostają obecnie przedmiotem szczegółowego dochodzenia miejscowych policjantów. Do sprawy będziemy wracać w "Super Expressie". Rodzinom i bliskim ofiar składamy wyrazy współczucia. Służby nieustannie apelują o ostrożność na drogach.