- Niewidomy Zefir, cichy i spokojny piesek ze schroniska w Ostrowie Wielkopolskim, szukał domu.
- Świąteczna sesja zdjęciowa miała pomóc mu w znalezieniu rodziny, a jego historia poruszyła wiele serc.
- Czy świąteczny cud naprawdę się wydarzył i Zefir znalazł nowy dom?
Święta to czas cudów, bo i o cudzie można mówić w przypadku Zefira, sześcioletniego cichutkiego i spokojnego psiaka, który po świątecznej sesji fotograficznej znalazł nowych opiekunów.
- Kiedy zamykają się bramy i zapalają się świąteczne światełka w mieście, Zefir siada w swoim kojcu i unosi pyszczek do góry. Nie widzi migoczących lampek, nie widzi ludzi pędzących z prezentami… ale czuje - opisywali historię Zefira pracownicy przytuliska, którzy przed świętami zorganizowali dla swoich podopiecznych fotograficzną sesję.
Wszystko po to, by zwierzęta znalazły adopcyjne rodziny. I wtedy wydarzyła się rzecz niezwykła.
- Zefir stanął wyprostowany, w swoim eleganckim fraczku, jak najprawdziwszy bohater zimowej baśni. Nie widział choinki, ale poczuł jej ciepło. Nie widział prezentów, ale poczuł radość ludzi, którzy patrzyli na niego z czułością - opisywali pracownicy schroniska, dodając, że przez chwilę wyglądał tak, jakby dokładnie wiedział, że robi zdjęcie do najważniejszej historii swojego życia.
I cud się wydarzył.
- Zefir jest u nas pół roku, ma nieuleczalną chorobę oczu i nic nie widzi. Znalezienie dla niego rodziny zastępczej było trudne - mówi Super Expressowi Karolina Owczarek ze schroniska w Ostrowie Wielkopolskim.
Pracownicy postanowili więc, że zdjęcie Zefira opublikują w internecie z apelem o adopcję. Rozpowszechnił je między innym poseł Łukasz Litewka i… znalazła się osoba chętna do zaadoptowania psiaka.
- Jesteśmy po wstępnych formalnościach. Zefir w sobotę jedzie na Podkarpacie - mówi szczęśliwa pracownica schroniska.