Historia rozegrała się w połowie grudnia, ale poznańska policja dopiero teraz o niej poinformowała.
15 grudnia ub. roku, w jednym z bloków przy ul. Bukowskiej w Poznaniu, 93-letnia seniorka odebrała telefon od oszustów działających metodą „na wypadek” - mówi podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji.
W trakcie rozmowy jeden z mężczyzn opowiadał, że jest ukochanym wnuczki 93-latki i przekonywał, że spowodował poważny wypadek drogowy. Twierdził, że pilnie potrzebne są pieniądze, aby uniknąć aresztu.
Aby uwiarygodnić dramatyczną historię, do rozmowy dołączył rzekomy prokurator. Oszuści manipulowali seniorką, wzbudzając strach i poczucie odpowiedzialności za los bliskiej osoby - wyjaśnia policjant.
Seniorka wpadła w panikę, a gdy się uspokoiła postanowiła pomóc. Zgodnie z instrukcjami oszustów przygotowała gotówkę. Starsza pani była przekonana, że pomaga partnerowi wnuczki.
Po pieniądze przyszedł 42-letni mężczyzna, który podał się za prokuratora. Nie zdążył jednak długo cieszyć się zdobyczą. Policjanci z poznańskiego Wydziału Kryminalnego, od dawna pracujący nad zwalczaniem tego typu przestępstw, zatrzymali go krótko po odebraniu 150 tysięcy złotych - mówi z dumą Paterski.
Cała suma została odzyskana i wróciła do niczego nieświadomej seniorki. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał zarzut usiłowania oszustwa i będzie odpowiadał w warunkach recydywy. Grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności. Przy tej okazji, policja po raz kolejny apeluje o ostrożność i rozmowy z seniorami.
Pamiętajmy – policjant ani prokurator nigdy nie prosi o przekazywanie pieniędzy. Każda taka sytuacja powinna wzbudzić czujność i zostać natychmiast zgłoszona na numer alarmowy 112.