Tragiczna śmierć dwójki małych dzieci! Burmistrz był zdruzgotany tym, co zobaczył. "Nie mogę dojść do siebie"

2026-03-24 13:41

To wydarzenie wstrząsnęło mieszkańcami Wysokiej pod Piłą. W pożarze mieszkania zginęło dwoje małych dzieci. Mimo dramatycznej walki ratowników o ich życie, nie udało się ich uratować. Na miejscu wciąż trwają czynności wyjaśniające przyczyny tragedii.

Super Express Google News

Do tragedii doszło we wtorek, 24 marca, o godzinie 8:01 w miejscowości Wysoka. Jak informuje Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu, strażacy po przybyciu na miejsce zastali rozwinięty pożar obejmujący część jednego z mieszkań w budynku wielorodzinnym.

Ogień pojawił się w jednym lokalu. Jeszcze przed przyjazdem służb z budynku ewakuowało się dziewięć osób. Strażacy z OSP, którzy weszli do środka, wynieśli kolejne trzy osoby – dwoje małych dzieci z objętego ogniem mieszkania oraz starszą kobietę z wyższej kondygnacji. Niestety, mimo natychmiastowej reanimacji, nie udało się uratować życia 1,5-rocznego chłopca i 3-letniej dziewczynki.

Jak udało się nam ustalić, dzieci znajdowały się pod opieką matki. Kobieta podtruła się dymem, jednak jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

W mieszkaniu były dokładnie trzy osoby: dwójka dzieci i matka, która w ewakuowała oknem z innego pomieszczenia, ponieważ w momencie pożaru przebywała w innym pokoju – relacjonuje dziennikarzowi Radia Eska Mateusz Kentzer ze straży pożarnej w Pile.

Na miejscu tragedii pojawił się także burmistrz Wysokiej.

Nie mogę dojść do siebie. To we mnie siedzi, ponieważ człowiek widzi małe dzieci reanimowane przez 15-20 minut przez ratowników. Po prostu czekaliśmy na przywrócenie funkcji życiowych i się nie udało – powiedział.

Wstrząśnięci są również mieszkańcy miejscowości.

Tragedia jest straszna. Współczuję rodzinie, szczególnie matce, ponieważ to jest niewyobrażalna rzecz stracić dwójkę dzieci i to tak od razu. To jest coś strasznego – mówi reporterowi Radia Eska mieszkaniec Wysokiej.

Nie wiadomo, od czego to się zaczęło, jak to się zaczęło. To była dawna szkoła, my tutaj uczęszczaliśmy do szkoły, teraz to są budynku pod wynajem – dodaje inna kobieta. 

Z ogniem walczyło dziewięć zastępów straży pożarnej, zarówno zawodowej, jak i ochotniczej. Na miejsce skierowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Po zakończeniu akcji gaśniczej do pracy przystąpili biegli, którzy mają ustalić przyczyny tego tragicznego pożaru.

Pożar Nowy Kościół

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki