Połączyła ich miłość do piłki nożnej, ale nie tylko tym zajmowali się kibice Lecha Poznań. Wpadli w 2021 roku, po wielkiej akcji policjantów z Poznania i Szczecina, którzy w ogórkach znaleźli aż 260 kg marihuany. Okazało się, że był to towar przemycany z południa Europy.
Na gorącym uczynku rozładowania naczepy TIR-a zostali wtedy ujęci Paweł P. i Bartosz Sz. I to właśnie jeden z nich - pseudonim „Poczwara” - stał się głównym informatorem śledczych. Za swoją postawę i współpracę mógł liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary. On jeden z całe grupy usłyszał wyrok w zawieszeniu - został skazany na 5 lat więzienia w zawieszeniu na 10.
W sumie, do sprawy zatrzymano potem ponad 30 osób. Śledztwo doprowadziło prokuraturę do ustalenia, że gang przemytników działał od 2014 roku do lutego 2021 roku w Polsce, Holandii i Hiszpanii. W jej skład wchodzili głównie Poznaniacy, którzy brali udział w przemycie ponad 3 ton marihuany, 119 kilogramów amfetaminy, 14 kilogramów kokainy oraz 10 litrów płynnej zasadowej amfetaminy. Czarnorynkową wartość narkotyków oszacowano na prawie 80 mln zł.
Proces trwał blisko 5 lat. Mowy końcowe obrońcy oskarżonych wygłaszali przez kilka dni. Ostatecznie, przemytnicy usłyszeli kary od 2 do 8 lat i 4 mies. więzienia, więzienia i zapłaty nawiązki na Stowarzyszenie Monar. Najsurowsze kary dostali szefowie narkotykowego gangu.
Mężczyźni nie tylko uprawiali konopie, ale też kupowali kokainę i płynną amfetaminę zasadową w Holandii i Hiszpanii, by potem sprzedawać wszystko w Polsce.
Do społeczeństwa trafiły narkotyki w ilościach pozwalających na odurzenie tysięcy osób - mówiła sędzia Danuta Kasprzyk, podkreślając, że surowe kary mają stanowić sygnał, że sąd i wymiar sprawiedliwości nie akceptują tego rodzaju zachowań.