Koronawirus. Radomscy strażnicy miejscy ruszyli z kontrolami. Za brak maseczki - mandat!

2020-08-06 8:26 Magdalena Król
Maseczka
Autor: Pixabay Chłopczyk nie chciał założyć maseczki do sklepu, więc dziadkowie zamknęli go w rozgrzanym samochodzie.

Pierwsze kontrole za nami. Strażnicy miejscy w środę, 5 sierpnia, sprawdzali w autobusach komunikacji miejskiej, czy pasażerowie zakrywają nos i usta. Podczas pierwszych kontroli funkcjonariusze tylko pouczali, jednak zapowiadają, że zaczną wypisywać mandaty. Za łamanie zasad można dostać 500 złotych. Podobne działania prowadzą również policjanci.

W ostatnich dnia w Polsce mamy rekordowe, dzienne przyrosty zakażeń. Jak przypinają specjaliści, noszenie maseczek i zachowywanie dystansu społecznego to teraz jedyne i skuteczne metody ograniczenia transmisji koronawirusa. Przypomnijmy, że w naszym kraju nadal jest obowiązek zasłaniania ust i nosa w pomieszczeniach zamkniętych i miejscach, w których nie można zachować dystansu. Jednak wiele osób o tym zapomina. W środę, 5 sierpnia, w Radomiu ruszyły kontrole w autobusach miejskich.

- Na początku będziemy stosować formę pouczenia. Jeśli ktoś nie będzie chciał założyć maseczki, będziemy wyciągać konsekwencje w postaci mandatu. Mandat może wynieść do 500 zł. Będziemy również kierować pisma do sanepidu – poinformował Grzegorz Sambor, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Radomiu.

Każdego dnia strażnicy miejscy będą prowadzić kontrole. Można spodziewać się ich na każdej linii miejskiej, o każdej porze. Ponadto radomscy policjanci będą sprawdzać sklepy wielkopowierzchniowe, ale nie tylko. Funkcjonariusze również mogą wystawić mandat za brak maseczki w wysokości 500 złotych.

Chciał zabić ukochaną, bo myślał, że go zdradzała.

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.