Skandal w Radomiu! 93-latek uciekł ze szpitala i umierał w KRZAKACH

2020-08-06 17:57 zw
staruszek
Autor: źródło: Pixabay

Bezradny starszy człowiek uciekł z oddziału ratunkowego Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu, błąkał się przez dwa dni po okolicy. Znaleziono go w zaroślach, wkrótce zmarł. Nikt go nie znalazł i mu nie pomógł. Skandalem zajęły się prokuratura i rzecznik praw pacjenta.

Jak to możliwe, że nikt nie pomógł temu seniorowi? Do tej bulwersującej sytuacji doszło w czerwcu w Radomiu. Na oddział ratunkowy został przywieziony 93-letni pacjent, który wcześniej na chwilę stracił przytomność. Miał czekać na korytarzu na badanie, ale zamiast tego przez nikogo nie zatrzymywany wyszedł ze szpitala i następnie przez dwa dni błąkał się bezradnie po okolicy. Sprawa wyszła na jaw, gdy rodzina następnego dnia po zasłabnięciu 93-latka zadzwoniła do szpitala, by dowiedzieć się o stan zdrowia krewnego.

Seniorzy kręcą film we Wrocławiu

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Wtedy usłyszeli, że takiego pacjenta w klinice nie ma. Wycieńczonego mężczyznę znaleziono po dwóch dniach od zaginięcia w pobliskich krzakach. Następnego dnia zmarł. Skandalem zajął się rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec i stwierdził, że doszło do naruszenia praw pacjenta, ponieważ schorowany 93-latek powinien być pilnowany przez personel. Sprawę bada także Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Radomiu. Sprawdza m.in. czy policjanci, którzy mieli zająć się zaginięciem 93-latka nie dopuścili się niedopełnienia obowiązków.