32 ludzkie płody na działce w Lutoryżu. Prokuratura ujawnia nowe ustalenia w sprawie lekarki

2026-11-04 12:29

Sprawa makabrycznego znaleziska w Lutoryżu pod Rzeszowem zyskała nowy bieg. Podczas rutynowych robót budowlanych na prywatnej posesji odkopano tam szczątki aż 32 ludzkich płodów i ogromną ilość odpadów medycznych, co doprowadziło do zatrzymania 57-letniej lekarki Magdaleny H., dawnej właścicielki terenu. Jak dowiedziało się Radio ESKA, po zakończeniu sekcji biegłych prokuratura wykluczyła, że szczątki pochodzą z nielegalnych aborcji. Postępowanie jednak nadal trwa, a śledczy czekają na kolejne ekspertyzy, od których zależą dalsze zarzuty dla podejrzanej.

Służby w białych kombinezonach pracują przy wykopie na posesji w Lutoryżu. O sprawie 32 płodów przeczytasz na SE.
Autor: KWP Rzeszów/reprodukcja Mariusz Mucha/Super Express 32 płody w Lutoryżu. Patomorfolożce grozi 12 lat więzienia

Szczątki 32 płodów w Lutoryżu pod Rzeszowem. Są wyniki sekcji

Jak wynika z najnowszych ustaleń Radia ESKA, organy ścigania badały bulwersującą sprawę z podkarpackiego Lutoryża pod Rzeszowem i wykluczyły pochodzenie odnalezionych tam płodów z nielegalnych aborcji.

Sprawa dotyczy wstrząsającego znaleziska z połowy czerwca, kiedy to w trakcie robót budowlanych na prywatnej posesji należącej dawniej do lekarki Magdaleny H. odkopano szczątki 32 ludzkich płodów i masę odpadów medycznych.

Prowadzący to postępowanie śledczy otrzymali już oficjalną opinię od medyków sądowych, którzy zakończyli wszystkie zaplanowane badania sekcyjne.

Lekarka Magdalena H. z zarzutami. Prokuratura bada sprawę 32 płodów

Rzeszowscy prokuratorzy oparli swoje wnioski na rezultatach sekcji zwłok oraz relacjach wielu przesłuchanych świadków. Mimo to, śledztwo w tej wstrząsającej sprawie wciąż trwa.

Organy ścigania wciąż przesłuchują kolejne osoby mogące posiadać informacje o wcześniejszej pracy zawodowej Magdaleny H. Prowadzona jest także szczegółowa analiza dokumentacji medycznej przejętej z placówek, w których zatrudniona była podejrzana.

Istotnym elementem postępowania pozostają oczekiwane przez prokuraturę wyniki ekspertyz gleby z działki, gdzie Magdalena H. miała zakopywać medyczne odpady oraz płody. Pozwolą one ocenić wpływ tego procederu na środowisko naturalne, od czego zależy ewentualne postawienie kobiecie dodatkowych zarzutów.

Obecnie na lekarce ciążą podejrzenia dotyczące znieważenia zwłok i łamania przepisów o postępowaniu z niebezpiecznymi odpadami.

– Śledztwo Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prowadzone przeciwko Magdalenie H., podejrzanej o przestępstwa z art. 262 § 1 k.k. (zbezczeszczenie zwłok), art. 183 § 1 k.k. (nieodpowiednie postępowanie z odpadami) i art. 183 § 5a k.k. (porzucenie odpadów niebezpiecznych w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania lub magazynowania), w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 § 1 k.k., jest nadal w toku – poinformował reportera Radia ESKA prok. Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Prokurator Ciechanowski dodał również, że zgromadzony materiał dowodowy pozwala obecnie wykluczyć, by zabezpieczone ludzkie płody i materiał biologiczny były efektem nielegalnych aborcji.

Makabryczne odkrycie w Lutoryżu. Podczas budowy tarasu znaleziono zwłoki

Na wstrząsające znalezisko w Lutoryżu natknęli się robotnicy realizujący zlecone prace budowlane. Rozpoczynając wykop pod wylewkę, tuż pod powierzchnią ziemi odkryli mnóstwo medycznych odpadów, w tym worki, płytki oraz probówki.

Ekipa budowlana przerwała wówczas roboty i powiadomiła właścicieli posesji. Zastanawiając się nad istnieniem dzikiego wysypiska na tym terenie, inwestor nawiązał kontakt z poprzednią właścicielką nieruchomości, czyli 57-letnią lekarką.

Choć lekarka miała wtedy obiecać swój przyjazd na działkę i posprzątanie terenu, ostatecznie w ogóle nie zjawiła się w Lutoryżu.

Po upływie dwóch dni budowlańcy z dużą ostrożnością wznowili prace ziemne. Właśnie wtedy właścicielka posesji dostrzegła w wykopie mierzące około 30 centymetrów ciało małego dziecka, po czym od razu zaalarmowano odpowiednie służby.

Zatrzymanie lekarki Magdaleny H. Tłumaczenia 57-latki po odkryciu w ogrodzie

Przybyli na miejsce funkcjonariusze policji z ostrożnością przeszukiwali dalsze części wykopu i odkrywali kolejne ludzkie szczątki. W związku z tym podjęto decyzję o ściągnięciu wyspecjalizowanego zespołu.

Przeszukiwanie i rozkopywanie ogrodu przy domu zajęło służbom kilka dni. W trakcie prowadzonych czynności śledczy zdecydowali o zatrzymaniu dawnej właścicielki działki, Magdaleny H.

Według nieoficjalnych informacji, krótko po zatrzymaniu 57-latka, do której jeszcze przed kilkoma laty należała posesja w podrzeszowskim Lutoryżu, przedstawiła śledczym własną wersję wydarzeń. Kobieta utrzymuje, że zabierała ze szpitala ciała nienarodzonych dzieci do celów badawczych.

Podejrzana zapewniała także organy ścigania, iż nie jest w stanie przypomnieć sobie ostatecznej liczby płodów zakopanych na terenie nieruchomości.

Prokuratura i policja odnalazły na miejscu szczątki dokładnie 32 płodów. Z relacji informatorów wynika, że część z nich znajdowała się w bardzo dobrym stanie.

Historia działki w Lutoryżu. Od inwestycji lekarki Magdalena H. do nowego osiedla

Z ustaleń dziennikarzy wynika, że Magdalena H. nabyła nieruchomość w Lutoryżu w celach inwestycyjnych przynajmniej kilkanaście lat temu.

Choć wynajęte przez nią firmy budowlane zaczęły roboty na działce, lekarka w pewnym momencie przestała regulować rachunki. W efekcie pracownicy zeszli z placu budowy, a cała inwestycja została wstrzymana.

W tamtym okresie sąsiedztwo działki nie było jeszcze tak gęsto zabudowane, jak ma to miejsce dzisiaj.

W późniejszym czasie teren miał zostać przejęty przez komornika. Nieruchomość trafiła ostatecznie w ręce inwestora zajmującego się skupowaniem gruntów, który postawił na niej oraz sąsiednich działkach nowoczesne osiedle domów jednorodzinnych.

Nabywcami jednego z takich budynków okazało się młode małżeństwo, które zdecydowało się na powiększenie tarasu i wynajęło w tym celu ekipę budowlaną.

Właśnie w trakcie realizacji tych prac ziemnych robotnicy odkopali najpierw medyczne odpady, a później ludzkie szczątki.

Sąd przedłużył areszt dla Magdaleny H. Co dalej ze śledztwem w sprawie płodów?

Mimo że śledczy wykluczyli już scenariusz dotyczący pochodzenia odnalezionych płodów z nielegalnych zabiegów aborcyjnych, postępowanie prokuratorskie wciąż jest kontynuowane.

Prokuratorzy czekają obecnie na ekspertyzy gleby z działki w Lutoryżu, a równolegle przesłuchują kolejnych świadków i badają dokumentację medyczną. Wyniki dotyczące ewentualnego skażenia środowiska mogą wpłynąć na ostateczny kształt zarzutów karnych wobec podejrzanej.

Zgodnie z postanowieniem Sądu Okręgowego w Rzeszowie, stosowanie tymczasowego aresztu wobec Magdaleny H. wydłużono do 9 grudnia.

Historia 32 ludzkich płodów wykopanych w przydomowym ogródku wciąż czeka na pełne wyjaśnienie. Po odrzuceniu jednej z hipotez organy ścigania nadal badają dokładne okoliczności, w jakich pod ziemią umieszczono odpady medyczne oraz ludzkie szczątki.

Autor tekstu: Mateusz Chłystun

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI