Członkowie Młodzieży Wszechpolskiej pobici przez policję podczas Marszu Równości w Rzeszowie?!

2018-07-02 12:00

W sieci zawrzało. Policja sprawdza zasadność użycia siły przez funkcjonariuszy. Sprawę komentuje organizatorka marszu.

I Rzeszowski Marsz Równości odbył się w sobotę o godzinie 14 przy tęczowym moście. Marsz przeszedł ulicami: Szopena, Słowackiego, Rynek, Kościuszki Grunwaldzką pod Urząd Wojewódzki. Organizatorzy I Marszu Równości chcą by Podkarpacie było wolne od dyskryminacji z powodu orientacji seksualnej, tożsamości płciowej, rasy, wyznania czy narodowości. Na rzeszowskim Marszu pojawiły się osoby z całej Polski, m.in. z Warszawy, Krakowa, Lublina czy Opola. Odważną, rzeszowską inicjatywę popierają m.in. piosenkarka Kayah, zespół Super Girl and Romantic Boys czy aktor Marek Kossakowski.

Zobacz też: Podkarpacie: Z Bieszczad nad polskie morze pociągiem

Równolegle z marszem zorganizowano kontrmanifestacje Młodzieży Wszechpolskiej i aktywistów pro-life. Członkowie pierwszej z organizacji twierdzą, że zostali zbyt brutalnie potraktowani przez policjantów:

- Mój mąż jest w tej chwili opatrywany. Ma rozcięty łuk brwiowy. Ja ma spuchnięte kolano, po uderzeniu policyjną pałką. Wiele osób zgłosiło się na SOR po tym, jak policja użyła gazu łzawiącego - mówiła rzeczniczka MW na Podkarpaciu w rozmowie z PolsatNews.

Na FB Młodzież Wszechpolska - Okręg Podkarpacki pojawił się materiał wideo udostępniony ze strony Dębiccy Partioci, na którym podobno widać niewłaściwe zachowanie funkcjonariuszy:

"Atak milicjantów połączony był z kradzieżą przez nich jednego z naszych transparentów. Po "bohaterskim czynie" funkcjonariuszy, kilkoro działaczy Młodzieży Wszechpolskiej odniosło liczne obrażenia ciała, w tym uszkodzenia głowy.

Ciągle jesteśmy na etapie zbierania materiałów potrzebnych do postawienia milicjantów przed sądem.

Prosimy o rozpowszechnianie tych informacji, gdyż usuwane są facebookowe profile Młodzieży Wszechpolskiej, na których publikowane są wczorajsze dzialania milicji w Rzeszowie" - brzmi fragment opisu wideo.

Stanowisko organizatorów Marszu

Zdaniem Patrycji Pawlak - Kamińskiej, rzeczniczki Marszu Równości w Rzeszowie w Rzeszowie, działania policji były w pełni zasadne i zapewniły bezpieczeństwo uczestnikom Marszu:

- Policja zachowała się w pełni profesjonalnie i powstrzymała ataki agresji i próby siłowego blokowania marszu przez nacjonalistów. Tylko dzięki sprawnej reakcji funkcjonariuszy, uczestnicy Marszu mogli czuć się bezpiecznie pomimo obelżywych haseł i gróźb użycia przemocy z strony kontrdemonstrantów. Jesteśmy wdzięczni policji za ich działania i pełni podziwu dla ich pracy - mówi w rozmowie z nami.

Co na to policja?

Tomasz Drzał z KMP w Rzeszowie informuje nas, że trwa sprawdzanie notatek policjantów i weryfikowanie ich weekendowych działań, co zajmie dziś minimum kilka godzin. Niewykluczone, że policja weźmie też pod uwagę materiały w formie wideo. Na oficjalny komunikat trzeba jeszcze poczekać.

Zobacz też: Burza? Załamanie pogody? Teraz wszyscy dostaniemy SMS z ostrzeżeniem

ZOBACZ TO WIDEO:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki