Niedźwiedzie coraz bliżej ludzi. W Bieszczadach ma działać specjalny zespół. Drony, obroże i gumowe kule

Specjalna grupa interwencyjna do monitorowania niedźwiedzi brunatnych osiągnie pełną gotowość operacyjną do końca lipca bieżącego roku. Zespół powołany przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Rzeszowie ma natychmiastowo reagować na sytuacje zagrożenia w Bieszczadach.

Ryczący niedźwiedź brunatny w lesie z otwartym pyszczkiem. O monitorowaniu zwierząt w Bieszczadach przeczytasz na SE.
Autor: Pixabay.com
  • W Bieszczadach powstał specjalny zespół do interwencji przy problemowych niedźwiedziach.
  • Projekt o wartości 19 mln zł będzie realizowany przez najbliższe cztery lata.
  • Zwierzęta są monitorowane m.in. za pomocą obroży telemetrycznych i dronów.
  • Podczas pierwszych interwencji wykorzystano nowe przepisy pozwalające na użycie gumowych kul do płoszenia niedźwiedzi.

Projekt pod nazwą „Ochrona niedźwiedzia brunatnego poprzez minimalizowanie sytuacji konfliktowych z jego udziałem na terenie województwa podkarpackiego i małopolskiego” dysponuje budżetem w wysokości 19 mln zł. Inicjatywa ma być realizowana przez najbliższe cztery lata. Głównym celem powołanego zespołu jest minimalizowanie konfliktów między ludźmi a drapieżnikami, szczególnie na obszarze Bieszczadów.

Jak poinformował PAP koordynator projektu z rzeszowskiej RDOŚ Hubert Fedyń, do zadań grupy należy stały monitoring telemetryczny drapieżników oraz natychmiastowa interwencja w terenie, gdy zwierzęta zbliżają się do zabudowań gospodarskich. – Do podstawowych obowiązków zespołu należy płoszenie problemowych osobników, zabezpieczanie mienia mieszkańców oraz edukacja lokalnych społeczności – powiedział Fedyń.

Obecnie trzon grupy stanowią pracownicy etatowi, a w najbliższym czasie zostaną podpisane umowy-zlecenia z dodatkowym personelem. Równolegle trwają procedury przetargowe na zakup wyposażenia. Koordynator projektu szacuje, że większość specjalistycznego sprzętu, w tym drony ułatwiające lokalizację zwierząt, zostanie zgromadzona do połowy lipca.

Czytaj też: Niedźwiedź zabił kobietę na Podkarpaciu. Ujawniono wyniki sekcji zwłok!

Aktualnie monitoringiem objętych jest osiem niedźwiedzi wyposażonych w aktywne obroże telemetryczne. Na początku bieżącego tygodnia grupa przeprowadziła pierwsze akcje z wykorzystaniem nowych uprawnień prawnych, które zezwalają na użycie amunicji niepenetracyjnej. Interwencje podjęto po zgłoszeniach od samorządów i mieszkańców gmin Cisna oraz Solina, w miejscowościach Rajskie i Liszna, gdzie dwa osobniki regularnie podchodziły pod gospodarstwa. – Wykorzystaliśmy te nowe możliwości prawne, czyli użycie amunicji niepenetracyjnej, a dokładnie gumowych kul – wyjaśnił Fedyń.

Liczba niedźwiedzi wykazujących zachowania konfliktowe wzrosła w stosunku do szacunków przygotowanych ponad rok temu na etapie planowania projektu. Identyfikację drapieżników utrudnia fakt, że część osobników podchodzących pod zabudowania nie ma obroży telemetrycznych.

Głównym wyzwaniem dla zespołu jest rozległy obszar bytowania drapieżników, co przy obecnych zasobach kadrowych wydłuża czas dotarcia na miejsce interwencji do kilkunastu minut. W procesie szkoleniowym rzeszowską RDOŚ wspierają pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego. Dotychczasowe kursy obejmowały merytoryczne i techniczne aspekty odłowu oraz montażu obroży telemetrycznych.

WERSJA FB_Jesienne Bieszczady
Sonda
Spotkałeś kiedyś niedźwiedzia?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki