"Nielegalny migrant" znowu rozrabia na granicy! Miś-łobuz wziął się za kontrolę znaków

Strażnicy graniczni z Krościenka spotkali starego znajomego. Bieszczadzki niedźwiedź, który w przeszłości miał już na koncie nielegalne przekroczenie granicy, tym razem postanowił stanąć po stronie mundurowych. Zabrał się za kontrolę znaków granicznych. I zrobił to bardzo dokładnie!

Niedźwiedź opiera się łapami o biało-czerwony słupek graniczny w lesie. O kontroli misia w Krościenku przeczytasz na SE.
Autor: Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej/ Facebook
  • Niedźwiedź wrócił na granicę - funkcjonariusze Placówki SG w Krościenku od razu rozpoznali swojego „znajomego”.
  • Tym razem nie przekraczał granicy. Zamiast tego sprawdził, czy znak graniczny jest odpowiednio ustawiony i stabilny.
  • Kontrola zakończyła się sukcesem. Niedźwiedź uznał, że wszystko stoi jak należy i odszedł.
Niedźwiedź gonił mężczyznę

Stary znajomy Straży Granicznej

Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej nie kryli zaskoczenia, gdy przy granicy ponownie pojawił się charakterystyczny gość. Niedźwiedzia rozpoznali od razu. Nie był to bowiem pierwszy kontakt misia z granicą. Jak przypominają strażnicy, zwierzak w przeszłości nielegalnie przekroczył granicę w Bieszczadach.

Tym razem postanowił jednak zachować się wzorowo i zainteresował się jednym ze znaków granicznych.

Miś sprawdził, czy słupek się nie rusza

Niedźwiedź podszedł do znaku i uznał, że trzeba przeprowadzić fachową kontrolę. Sprawdził jego pion oraz stabilność.

Straż Graniczna ma ustawowy obowiązek osadzania, utrzymywania i ochrony znaków granicznych. Kto jednak powiedział, że mundurowi muszą robić wszystko sami? Niedźwiedź dorzucił swoją cegiełkę do ochrony granicy.

Inspektor wystawił pozytywną ocenę

Kontrola jakości nie pozostawiła wątpliwości. Znak przeszedł niedźwiedzi test stabilności!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI