Do tego dramatycznego wypadku doszło 10 października, wieczorem, na ulicy Warszawskiej w Sędziszowie Małopolskim. Za kierownicą toyoty corolli siedział 23-letni Eryk T. Według ustaleń śledczych młody mężczyzna pędził przez teren zabudowany z zawrotną prędkością około 150 km/h! To aż o 100 km/h więcej, niż pozwalają przepisy. W pewnym momencie doszło do tragedii.
Rozpędzona toyota uderzyła w tył jadącego przed nią volkswagena tiguana, którego kierowca zamierzał skręcić. Na tym jednak koszmar się nie skończył. Po pierwszym zderzeniu samochód 23-latka znalazł się na przeciwległym pasie, którym nadjeżdżał volkswagen polo. Doszło do potężnego czołowego zderzenia.
– Podejrzany poruszał się z prędkością około 150 km/h – przekazała Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie.
Skutki były dramatyczne. W wypadku poszkodowanych zostało łącznie sześć osób. Na miejsce skierowano aż sześć zespołów ratownictwa medycznego, trzy zastępy straży pożarnej i dwa patrole policji. Ratownicy udzielali pomocy rannym, a strażacy zabezpieczali rozbite pojazdy, usuwali z jezdni porozrzucane fragmenty karoserii i neutralizowali płyny eksploatacyjne. Działania na miejscu trwały do późnych godzin wieczornych.
Najciężej ucierpiał kierowca volkswagena polo. Doznał poważnych, wielonarządowych obrażeń, które doprowadziły do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Prokuratura wskazuje na ciężkie kalectwo oraz długotrwałą chorobę realnie zagrażającą życiu poszkodowanego.
Pędził po narkotykach. Policja znała go już wcześniej!
Badania wykazały, że Eryk T. prowadził samochód pod wpływem THC, substancji psychoaktywnej obecnej w marihuanie. Co więcej, 23-latek wcale nie był nieznany policjantom. Jego wcześniejsza historia za kierownicą budzi przerażenie.
– 23-latek był już wcześniej wielokrotnie notowany za liczne, rażące wykroczenia drogowe – poinformowała prokuratura.
Lista jego wcześniejszych przewinień jest długa. Znajdują się na niej między innymi spowodowanie kolizji, przekraczanie dozwolonej prędkości, jazda bez uprawnień, a nawet niebezpieczne wyprzedzanie bezpośrednio przed przejściami dla pieszych i na samych pasach!
Mimo to młody mężczyzna ponownie znalazł się za kierownicą. Tym razem konsekwencje okazały się dramatyczne dla innych uczestników ruchu.
23-latek trafił za kraty. Grozi mu 10 lat więzienia
Eryk T. usłyszał dwa zarzuty: spowodowania wypadku pod wpływem substancji psychotropowej, którego następstwem był ciężki uszczerbek na zdrowiu, oraz prowadzenia samochodu pod wpływem takiej substancji. Podczas przesłuchania nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.
Prokuratura uznała, że istnieje realna obawa, iż mężczyzna może ponownie popełnić przestępstwo zagrażające życiu i zdrowiu innych osób. Wskazano również na ryzyko matactwa lub ucieczki.
5 listopada Sąd Rejonowy w Ropczycach zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 23-latka na trzy miesiące. Mężczyźnie grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Ropczycach.