Szef policji ostrzega Polaków. Mówi o tym, co może nas czekać po wojnie

2026-02-17 18:08

Co wydarzy się w Polsce po zakończeniu wojny na Ukrainie? Komendant Główny Policji Marek Boroń kreśli scenariusze, które mogą budzić niepokój. Czy Polska jest gotowa na falę przestępczości i napływ broni z frontu? Słowa komendanta dają do myślenia.

Szef policji ostrzega Polaków. Mówi o tym, co może nas czekać po wojnie

i

Autor: KWP Białystok/ Materiały prasowe
  • Polska policja już teraz opracowuje plany działania na czas po zakończeniu konfliktu zbrojnego na Ukrainie.
  • Służby obawiają się, że broń wykorzystywana na froncie trafi w ręce grup przestępczych.
  • Do kraju mogą wrócić weterani zmagający się z poważnymi traumami i problemami psychicznymi.
  • Przewidywany jest wzrost przestępczości narkotykowej oraz aktywności zorganizowanych grup.
  • Istnieje ryzyko, że mafia będzie werbować doświadczonych w walce żołnierzy.

Wszyscy marzymy o tym, by koszmar za naszą wschodnią granicą wreszcie się skończył. Jednak służby mundurowe patrzą na przyszłość z dużą ostrożnością. We wtorek, 17 lutego, podczas spotkania z dziennikarzami, komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń poruszył temat dotyczący bezpieczeństwa Polaków.

– Musimy się przygotować na to, co się wydarzy po zakończeniu wojny na Ukrainie – powiedział we wtorek (17.02) na spotkaniu z dziennikarzami komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń.

Dodał również, że policja bierze pod uwagę czarny scenariusz, w którym broń z frontu trafia na ulice, zwiększając skalę przemocy. To jednak nie wszystko. Generał zwrócił uwagę na ludzki wymiar nadchodzących zmian. Do swoich rodzin w Polsce wrócą ludzie, którzy przez miesiące, a nawet lata, żyli w cieniu spadających bomb i ciągłego zagrożenia życia.

– Musimy się przygotować na to, czy i w jaki sposób oni są w stanie funkcjonować w normalnym świecie poza frontem. Przewidujemy, że część z tych osób będzie miała problemy psychiczne, więc na ten temat rozmawiamy. Ale też przewidujemy wzrost przestępczości przy pełnej świadomości, że będzie demobilizacja wojsk na terenie Ukrainy. I również ta broń, która przestanie już być używana na froncie, może zostać wykorzystana przez zorganizowane grupy przestępcze do swoich działań – powiedział komendant.

Polska policja zmienia taktykę

Słowa to jedno, ale za nimi idą konkretne czyny. Mundurowi nie zamierzają czekać z założonymi rękami na rozwój wypadków. Przygotowania idą pełną parą. Komendant wyjaśnił, że trwają prace nad tworzeniem specjalnych wydziałów do walki z terrorem kryminalnym w komendach wojewódzkich. To jednak nie wszystko. Planowane jest potężne przeorganizowanie struktur, w tym Centralnego Biura Śledczego Policji oraz biura do walki z cyberprzestępczością, celem stworzenia jednego, silnego Narodowego Biura Śledczego.

Czytaj też: 24-letnia Iryna nie żyje. Jej ciało spalono. Potworna zbrodnia na Pomorzu

– Teraz narkotyki wykorzystywane są na froncie. Gdy wojna się skończy, grupy przestępcze, które dzisiaj zarabiają na tego typu działalności, będą chciały wejść też w inne rodzaje przestępczości i czerpać z tego zyski – zaznaczył.

Doświadczeni żołnierze na celowniku mafii?

Scenariusz, który rysuje szef policji, przypomina filmy sensacyjne, ale niestety jest oparty na historycznych doświadczeniach. Podobną sytuację obserwowaliśmy po wojnie na Bałkanach. Istnieje realne ryzyko, że zaprawieni w boju weterani staną się łakomym kąskiem dla grup przestępczych. Ich unikalne umiejętności mogą zostać wykorzystane w najgorszy możliwy sposób.

– Ci, którzy dzisiaj mają doświadczenie frontowe, są najlepszymi żołnierzami dla zorganizowanych grup przestępczych. Mają to doświadczenie bojowe, więc ich nie trzeba do niczego szkolić, tylko z nich skorzystać – wyjaśnił, dodając, że taka sytuacja była po zakończeniu wojny na Bałkanach.

Wojna w Ukrainie oczami jasnowidza Jackowskiego. Czy jest szansa na pokój?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki