Sprzedawcy w Rzeszowie odwlekali termin przeprowadzki na plac targowy przy ulicy Dworaka. Poprosili prezydenta o pozostanie na Dołowej do końca września. Dziś pierwszy raz zakupy można było zrobić na nowym miejscu, co nie wszystkim przypadło do gustu:
- Miało być nowocześnie, a wyszło fatalnie. Ogromna ciasnota, zakaz wjazdu pilnowany przez policję, towar sprzedawany z podłogi. Podsyłam zdjęcia, bo w głowie mi się to nie mieści - napisała do nas jedna z Czytelniczek.
Zdjęcia przedstawiają to, o czym pisze Czytelniczka, choć mogą nie dawać całego oglądu na sytuację. Na pewno warto wybrać się na targowisko samodzielnie i sprawdzić, czy przeprowadzka wyszła wszystkim na lepsze, czy też niekoniecznie.