Teresa Kubas-Hul, wojewoda podkarpacka, przekazała, że policjanci skrupulatnie weryfikują każde zgłoszenie, przeszukując nawet plecaki uczniów.
Każdy taki sygnał jest bardzo poważnie traktowany i wtedy funkcjonariusze sprawdzają czy to był tylko żart, czy to jest to jakaś poważna informacja
Wojewoda potwierdziła, że na terenie województwa podkarpackiego pojawiły się ostrzeżenia o rzekomym zagrożeniu.
Były takie takie sygnały w formie właśnie żartów na forach. Żartem się okazało później po zweryfikowaniu, ale niestety tak było
Zwróciła się bezpośrednio do opiekunów uczniów.
I tutaj jest gorący apel do rodziców. Naprawdę, jeżeli jeżeli my wszyscy razem nie nie będziemy współpracować, to sami dyrektorzy szkół, sami organy prowadzące, służby, które są podległe wojewodzie, nie osiągniemy tego efektu.
Ataki w szkołach
Fala niepokojących zdarzeń rozpoczęła się 7 października w Ostrołęce. W Zespole Szkół Zawodowych nr 4 im. Adama Chętnika 19-letni Jakub Z. zranił dziewięć osób, atakując uczniów, nauczycieli i przypadkowych przechodniów. Znaleziono również jego plecak, w którym znajdował się prowizoryczny ładunek wybuchowy. Dzień później w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II 15-latek zabił szkolną woźną, a także ranił dyrektora i nauczycielkę. Z kolei w Sierpcu ujęto 17-latka, który miał zapowiadać atak. Funkcjonariusze zabezpieczyli przy nim dwa noże, a w jego telefonie odnaleziono dowody świadczące o przygotowaniach do przestępstwa.
W sieci zaczęły krążyć fałszywe doniesienia o tak zwanym „krwawym piątku” i nowym, niebezpiecznym wyzwaniu. Informacje te zostały szybko zdementowane przez policję oraz inicjatywę Kids Alert.
Służby mundurowe, w tym policja i straż miejska, patrolują okolice szkół na terenie całego kraju. Z różnych części Polski napływają doniesienia o nieodpowiedzialnych zachowaniach uczniów, którzy zamieszczają niepokojące wpisy w internecie lub wnoszą do budynków szkolnych ostre narzędzia.