Znika oddział ginekologiczny w Przeworsku? Pacjentki przerażone! Dyrektor zaprzecza

2026-04-23 15:00

W ostatnim czasie pojawiły się informacje o tym, że ze szpitala w Przeworsku znika oddział ginekologiczny. Pacjentki są przerażone, zaznaczają, że zawsze były zadowolone z opieki. „Nikt o nas nie myśli, nikt nas nie słucha!” – mówią. Z kolei dyrektorka Magdalena Pogroszewska, którą poprosiliśmy o komentarz mówi, że zamknięcie oddziału nie jest prawdą, a czeka go reorganizacja.

Łącznie w latach 2024–2025 w całym kraju zlikwidowano 37 porodówek. Jednym ze szpitali, gdzie w 2025 roku zamknięto oddział położniczy jest SP ZOZ w Przeworsku. Oddział położniczy oraz oddział neonatologiczny w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Przeworsku zostały formalnie zlikwidowane z dniem 1 września 2025 roku. Decyzja o zamknięciu wynikała z trudnej sytuacji finansowej szpitala. W ich miejsce utworzono oddział ginekologiczny.

Coraz częściej usłyszeć można, że od 1 maja zniknie również oddział ginekologiczny ze szpitala w Przeworsku - oddział ten ma bowiem zostać połączony z odziałem urologii. Pacjentki są zrozpaczone.

Z naszych informacji wynika, że lekarze ginekolodzy pod koniec marca złożyli wypowiedzenia w związku ze zmianami w organizacji pracy oddziału. Informację o złożeniu wypowiedzeń potwierdza szpital.

Lekarze mówią: „nie” i odchodzą

Okazuje się, że w ocenie lekarzy zaproponowany model funkcjonowania oddziału nie pozwalałby na zapewnienie pacjentkom odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa oraz standardów opieki, za które jako lekarze ponoszą odpowiedzialność.

Chodziło m.in. o propozycję pełnienia dyżurów nocnych i popołudniowych „pod telefonem”. Lekarze z oddziału zgodnie uznają, że specyfika pracy w oddziale ginekologicznym obejmuje występowanie stanów nagłych, wymagających pilnej, a niekiedy natychmiastowej interwencji lekarskiej, takich jak ostre krwawienie z dróg rodnych, powikłania po zabiegach operacyjnych czy nagłe pogorszenie stanu zdrowia pacjentek.

- W tego rodzaju sytuacjach kluczowe znaczenie ma faktyczna fizyczna obecność lekarza na oddziale, oraz możliwość niezwłocznego podjęcia czynności diagnostycznych i leczniczych - tłumaczą medycy.

Pacjentki z Przeworska i okolic są bardzo zaniepokojone całą sytuacją.

– Jeden lekarz może być pod telefonem i się go wzywa jak coś się wielkiego dzieje, ale jeden zawsze jest na oddziale. A teraz urolog będzie dzwonił po ginekologa jak po jakimś zabiegu pacjentce się będzie coś dziać? - pytała mieszkanka Przeworska.

Na pytanie o pełnienie dyżurów „pod telefonem” dyrekcja szpitala odpowiada, że organizacja pracy – w tym sposób zabezpieczenia dyżurów „odbywać się będzie zgodnie z obowiązującymi przepisami i standardami, które mają zapewnić pacjentkom pełne bezpieczeństwo. W każdej sytuacji wymagającej pilnej interwencji medycznej szpital ma obowiązek zapewnić natychmiastową pomoc, niezależnie od formy dyżuru. Szczegółowe kwestie dotyczące odpowiedzialności poszczególnych lekarzy wynikają z przepisów prawa i wewnętrznych procedur. Mogę zapewnić, że szpital organizuje pracę w taki sposób, aby każda pacjentka otrzymała pomoc na czas, zgodnie ze sztuką i obowiązującymi przepisami”.

Dyrekcja szpitala w Przeworsku: to reorganizacja, a nie likwidacja

Dyrektorka szpitala Magdalena Pogroszewska uspokaja pacjentki i zaznacza, że oddział nie przestanie istnieć, a czeka go reorganizacja.

- Nie jest prawdą, że od 1 maja 2026 roku oddział ginekologiczny w Przeworsku przestanie istnieć. Szpital nie likwiduje opieki ginekologicznej. Planowana jest reorganizacja polegająca na funkcjonowaniu ginekologii w formie pododdziału oddziału urologii. Zmiana ta ma na celu zapewnienie ciągłości świadczeń i bezpieczeństwa pacjentek, a nie ograniczenie dostępu do opieki - przekazała dyrektorka.

Lekarze są rozgoryczeni i twierdzą, że nie wzięto pod uwagę ich propozycji, a warunki zaproponowane przez dyrekcję są nie do przyjęcia. Na stwierdzenie, że lekarze ginekolodzy złożyli wypowiedzenia dlatego, że nie widzieli żadnej możliwości porozumienia z dyrekcją szpitala, dyrektor SPZOZ w Przeworsku odpowiada:

- Nie komentuje indywidualnych decyzji lekarzy ani powodów, które nimi kierują. Każda rezygnacja z pracy jest osobistą decyzją lekarza i odbywa się zgodnie z obowiązującymi przepisami i łączącą personel ze szpitalem umową o udzielanie świadczeń zdrowotnych. Ze strony dyrekcji prowadzone były i są rozmowy dotyczące organizacji pracy oddziału, a ich celem jest zapewnienie ciągłości opieki i bezpieczeństwa pacjentek. Szpital pozostaje otwarty na dialog z personelem i działa w ramach obowiązujących procedur - czytamy w oświadczeniu dyrekcji.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki