21 stycznia, czyli...Blue Monday! Najbardziej depresyjny dzień w roku!

2019-01-21 9:19 Rafał Strzelec
Blue Monday
Autor: StockSnap Blue Monday

Trzeci poniedziałek stycznia to tradycyjnie "Blue Monday" - najbardziej depresyjny dzień w roku. Choć ten pseudonaukowy termin nie ma oparcia w konkretnych danych, funkcjonuje już od kilkunastu lat. 

Blue Monday został wyliczony na bazie specjalnie opracowanego wzoru przez Cliffa Arnalla, brytyjskiego psychologa. Algorytm brał pod uwagę kilka czynników: meteorologicznych (krótki czas trwania dnia, niski poziom nasłonecznienia, brak witaminy D), ekonomicznych (ilość czasu, jaka minęła od Bożego Narodzenia, koniec terminu płatności kredytów dotyczących zakupów świątecznych) oraz psychologicznych (uświadomienie sobie niespełnionych postanowień noworocznych)

Studenci z Chorzowa przyznają, że nie słyszeli o "Blue Monday" - Nigdy nie słyszałam o tym i nie wierzę w to. To, czy mamy depresję, czy też nie zależy od indywidualnych predyspozycji każdego z nas - mówi jedna ze studentek.- Ja wręcz się cieszę, że skończył się czas zakupów i można się wreszcie zająć swoimi sprawami - dodaje jej kolega.

Kamil Zieliński, wykładowca w Wyższej Szkole Bankowej w Chorzowie i w Katowicach uważa, że mimo, iż mieszkańcy Śląska i Zagłębia mają pewne powody do narzekania (np. smog), jest tutaj sporo możliwości spędzania wolnego czasu, a co za tym idzie poprawy nastroju. - Można się chociażby wybrać na narty do Wisły lub Ustronia. Istnieje wiele innych opcji, jak choćby teatr, kino i tym podobne atrakcje - mówi Zieliński. 

- My często mówimy: Dziś mam depresję. To nie depresja, to obniżony nastrój. Depresja jest czymś znacznie szerszym. W przypadku obniżonego nastroju warto odreagować poprzez sport lub inne atrakcje. Natomiast jeśli ten stan utrzymuje się przez około 2 tygodnie, to warto skonsultować się ze specjalistą i sprawdzić, czy to nie jest depresja. Wówczas spacer czy bieganie nie pomogą w leczeniu choroby. Mogą być dodatkiem do walki z nią, ale nie są w tym przypadku jedynym lekiem - dodaje Zieliński.

Skoro Blue Monday nie istnieje, to dlaczego ludzie się tak źle czują właśnie tego dnia? - Bo ktoś im mówi, że tak ma być. A ludzie bardzo szybko takie rzeczy podchwytują - kwituje wykładowca WSB. - Wiele stacji telewizyjnych będzie o tym mówić. A ludzie będą sobie wmawiać, że tak jest. Skoro ja sam nastawiam się, że tego dnia będzie kiepsko, to swoim postępowaniem sprawię, że tak będzie. To samospełniająca się przepowiednia. A jeśli rzeczywiście mamy słabszy dzień, to skorzystajmy z aktywności, która jest dostosowana indywidualnie do nas i przynosi nam satysfakcję - podsumowuje Zieliński. 

>>> Ruszyły zapisy na drugą edycję Wizz Air Half Marathon. 2 czerwca biegacze pobiegną przez Katowice

- Ja się zawsze pozytywnie nastawiam, uśmiech zawsze pomaga w pracy czy w życiu codziennym, dlatego staram się być uśmiechnięty na co dzień - mówi jeden ze studentów z Chorzowa. I to właśnie taka postawa jest najlepszym lekiem na niezbyt dobre samopoczucie. 

Czytaj także: Ruda Śląska: Zagrają dla chorej Kasi! 18-latka walczy z nowotworem