Spis treści
Atak w Bielsku-Białej. Prokuratura przesłuchała obywatelki Ukrainy
Postępowanie dotyczące skandalicznych scen z 11 lipca w bielskim autobusie miejskim numer 8 wchodzi w kolejną fazę. Jak przekazała prokuratura, dwie młode poszkodowane pochodzące z Ukrainy złożyły już oficjalne zeznania przed śledczymi. Wkrótce planowane jest również spotkanie z trzecią ofiarą tego zdarzenia.
Dotychczas zostały przesłuchane 2 małoletnie pokrzywdzone, a przesłuchanie trzeciej pokrzywdzonej odbędzie się w najbliższym czasie. W dochodzeniu nadal są realizowane niezbędne czynności dowodowe - poinformowała Małgorzata Moś-Brachowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.
Organy ścigania wzięły pod lupę 54-letniego sprawcę, nakładając na niego odpowiedzialność z artykułu 257 Kodeksu karnego. Mężczyzna miał w miejscu publicznym ubliżać trzem Ukrainkom, w tym dwóm niepełnoletnim, wyłącznie z powodu ich pochodzenia etnicznego. Akt oskarżenia obejmuje dodatkowo fizyczny atak na jedno z dzieci, które agresor miał celowo uderzyć w ramię.
Zatrzymany nie unikał odpowiedzialności podczas oficjalnego przesłuchania i całkowicie potwierdził wersję wydarzeń przedstawioną w zarzutach. Jak podaje prokuratura, 54-latek przedstawił organom ścigania drobiazgowe wyjaśnienia, jednocześnie deklarując głęboki żal za swoje haniebne zachowanie.
Prowadzący sprawę prokurator natychmiastowo nałożył na sprawcę rygorystyczny dozór policyjny. Uzupełnieniem tych środków zapobiegawczych jest absolutny zakaz jakiejkolwiek komunikacji z zaatakowanymi kobietami, a także obowiązek zachowania dystansu co najmniej 50 metrów od wszystkich poszkodowanych.
Przemoc w autobusie linii nr 8. Pasażer znieważył ukraińskie dziewczynki
Do skandalicznego aktu agresji doszło w minioną sobotę, 11 lipca, na pokładzie miejskiego pojazdu w Bielsku-Białej. Z relacji obecnych na miejscu osób oraz zabezpieczonych dowodów wynika, że pasażer przez długi czas wykrzykiwał w stronę niepełnoletnich wulgarne hasła, wprost uderzając w ich ukraińską narodowość.
Gdy doniesienia o incydencie trafiły do przestrzeni publicznej, sprawa błyskawicznie wywołała powszechne oburzenie wśród społeczeństwa. Fundamentem śledztwa w tym przypadku pozostaje zapis z zamontowanych w pojeździe kamer, który został niezwłocznie przejęty przez powołane do tego służby.
Informacje przekazywane przez lokalne media wskazują, że ofiary znosiły potok wyzwisk przez niemal całą swoją podróż. Sytuację ułatwiła szybka reakcja jednej z nastolatek, która postanowiła zarejestrować zachowanie sprawcy swoim smartfonem, dostarczając w ten sposób niezbitych dowodów dla policji.
Oświadczenie Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Bielsku-Białej
Wobec zaistniałej sytuacji oficjalne stanowisko zajął sam przewoźnik odpowiedzialny za tabor w Bielsku-Białej. Miejskie przedsiębiorstwo stanowczo odcięło się od jakichkolwiek form rasizmu oraz agresji, zapowiadając pełną współpracę z organami sprawiedliwości w celu ostatecznego rozliczenia sprawcy incydentu.
Przedstawiciele firmy potwierdzili również, że kluczowy dla śledztwa materiał wideo z wnętrza autobusu znajduje się już w rękach odpowiednich organów. Zabezpieczony w ten sposób monitoring stanowi teraz podstawę prowadzonego postępowania karnego.
Nagranie z monitoringu, z zapisem obrazu i dźwięku, zostało zabezpieczone przez Policję i stanowi materiał dowodowy w prowadzonym postępowaniu. Z tego względu, a także z uwagi na regulacje o ochronie danych osobowych, spółka nie ma możliwości jego udostępnienia ani publikacji - przekazało MZK.
Przedstawiciele prokuratury wyraźnie zaznaczają, że całe postępowanie wciąż znajduje się w toku. Obecnie trwają dalsze, szczegółowe analizy, które mają na celu wnikliwe zrekonstruowanie zdarzeń i zgromadzenie absolutnie wszystkich możliwych dowodów obciążających 54-latka.
Z punktu widzenia śledczych niezwykle istotny jest młody wiek zaatakowanych dziewcząt. Z tego względu wszelkie rozmowy z małoletnimi są przeprowadzane wyłącznie w specjalnie dostosowanych do tego warunkach, aby maksymalnie zminimalizować traumę związaną z udziałem w procesie prawnym.
Najdłuższe linie autobusowe w Śląskiem.