Ciężarna Gosia i 3-letnia Laura zginęły w wypadku. Pogrzeb [ZDJĘCIA, ZAPIS RELACJI]

2020-10-30 16:24 BW, kaz
Ciężarna Gosia i 3-letnia Laura zginęły w wypadku. Trwa pogrzeb
Autor: tartak Ciężarna Gosia i 3-letnia Laura zginęły w wypadku. Trwa pogrzeb

W Sanktuarium Matki Bożej Rychwałdzkiej, Bazylika Mniejsza pw. św. Mikołaja, przy ul. Franciszkańskiej we wsi Rychwałd, trwa pogrzeb tragicznie zmarłej Małgorzaty R. oraz jej 3-letniej córeczki Laury R. Obie zmarły w wyniku koszmarnego wypadku, do którego doszło w Gilowicach. Rodzina, przyjaciele i najbliżsi żegnają kobietę i dziecko.

Godz. 15:20

Trumny z ciałami pani Małgorzaty i maleńkiej Laury spoczęły w grobie. - Niech spoczywają w pokoju - mówił ksiądz. To koniec uroczystości pogrzebowej. 

Godz. 15:15

Uczestnicy pogrzebu kierują się na cmentarz, gdzie we wspólnym grobie pochowana zostanie matka z córką. W maleńkiej, białej trumnie spoczywa Laura. Serce pęka na ten smutny widok. Cmentarz oddalony jest od kościoła o nieco ponad 400 metrów. Uczestnicy pogrzebu odmawiają modlitwy w drodze. 

Godz. 15:00

Powoli kończy się nabożeństwo, które trwało około godziny. Na cmentarz będą kierować się uczestnicy pogrzebu, a przed nimi karawan z trumnami, w których spoczywają Małgorzata R. i jej córeczka Laura. 

Godz. 14:45

Małgorzata R. zostanie pochowana w jednym grobowcu wraz z córeczką. Ludzie gromadzą się w kościele, przez mury świątyni słychać płacz. 

Godz. 14:30

- Mąż powinien być przytuleniem Boga dla żony, a żona dla męża, tak w tym momencie, kiedy zabraknie jednej strony, sam Bóg jest przytuleniem dla tych, którzy cierpią. Niech sam Bóg będzie przytuleniem dla Andrzeja, niech będzie przytuleniem dla Barbary i Wiesława, rodziców. Wszystkich tu zgromadzonych - mówił ksiądz. - W tej ostatniej drodze, ostatnim odprowadzeniu, jest ten etap, kiedy przychodzimy tu, do świątyni, kiedy modlimy się, kiedy w ręce Boga składamy nasz ból, cierpienie, naszą niemoc. To wszystko, co nas ogarnia - podkreślał. 

- Laura. Trzy latka. Nie miała jeszcze takiej świadomości. Małgorzata była przygotowana. A czy my jesteśmy przygotowani? - pytał ksiądz.

Godz. 14:20

Trwa nabożeństwo. - Andrzeju, mężu. Wiesławie i Barbaro, rodzice Małgorzaty. Wszyscy bliscy, krewni, przyjaciele. Jesteśmy tutaj w trudnym momencie - mówił ksiądz. - Na całe to wydarzenie nasuwa się tylko jedno słowo: tragedia. Ale to słowo ma wiele synonimów: dramat, nieszczęście, koszmar, sądny dzień, rozpacz. Spotkał was zły los. Możemy tak patrzeć na to, na to wszystko, co się wydarzyło wówczas w Gilowicach. Ale jesteśmy katolikami, ludźmi wiary. Nie wiem, dlaczego doszło do tego wypadku i zginęły trzy osoby. Nie wiem. Nie mam odpowiedzi na to pytanie - podkreślał. 

Godz. 14:05

Przed bazyliką stanął karawan, w którym widać trumny. W jednej spoczywa pani Małgorzata, a w drugiej, białej, maleńka Laura. W deszczu przed kościołem zbierają się pierwsze osoby, które chcą pożegnać zmarłych. Rozległ się dźwięk dzwonów. W kościele może być tylko 80 osób z uwagi na pandemię koronawirusa, ale przed świątynią również można stanąć. To ogromna tragedia, ludzie są pogrążeni w smutku i żałobie. Uczestnicy pogrzebu wchodzą do kościoła, wśród nich są rodzice z dziećmi, rodzina i przyjaciele zmarłej Małgorzaty R. i jej córeczki Laury. 

Godz. 14:00

W piątek, 30 października, o godz. 14:00 w Sanktuarium Matki Bożej Rychwałdzkiej, Bazylika Mniejsza pw. św. Mikołaja, przy ul. Franciszkańskiej we wsi Rychwałd (gmina Gilowice, pow. żywiecki) rozpoczął się pogrzeb tragicznie zmarłej Małgorzaty R., ciężarnej 36-latki, która została śmiertelnie potrącona przez samochód osobowy w Gilowicach. Rodzina, przyjaciele i bliscy żegnają także 3-letnią córkę pani Małgorzaty, która również została potrącona i zmarła kilka dni od wypadku w szpitalu w Krakowie. To wstrząsające zdarzenie zszokowało całą społeczność miejską. Wyrazy współczucia płynęły z całego województwa śląskiego. "Aż trudno uwierzyć w ogrom tej tragedii. Straszne", pisali internauci w mediach społecznościowych. 

Przypomnijmy, że do tragicznego wypadku w Gilowicach (pow. żywiecki, woj. śląskie) doszło w czwartek, 22 października, po godz. 15:00. Na ruchliwej ulicy Zakopiańskiej w ciężarną Małgorzatę R. oraz jej 3-letnią córeczkę z impetem wjechał kierujący hyundaiem. Jak ustalili funkcjonariusze, 68-letni kierujący był trzeźwy i posiadał uprawnienia do kierowania. Sprawę bada teraz prokuratura w Żywcu. 

Gilowice. Kierowca potrącił dziecko i kobietę w ciąży