Jeden gol zdecydował! Tak kibicowaliście podczas meczu Górnik - Lech

2026-02-07 22:17

Mecz Górnika Zabrze z Lechem Poznań zapowiadano jako szlagier 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Fani Górnika i "Kolejorza" nie zawiedli i stworzyli znakomitą atmosferę! Jeśli chodzi o warstwę sportową, to spodziewaliśmy się czegoś więcej. Zobaczcie zdjęcia kibiców z meczu Górnik-Lech i krótkie podsumowanie tego spotkania.

Górnik Zabrze - Lech Poznań 0:1 (0:1) (Ishak 11')

Górnik Zabrze: Łubik - Sacek (Olkowski 72' (Bochniewicz 89')), Janicki, Josema, Janža - Hellebrand, Rakoczy (Rupanov 46'), Sadilek, Domingues (Lukoszek 46'), Chłań - Liseth

Lech Poznań: Mrozek - Gumny, Mońka, Milić (Skrzypczak 46'), Gurgul - Ismaheel (Gholizadeh 58'), Kozubal, Rodríguez, Bengtsson (Jagiełło 77'), Walemark (Palma 58') - Ishak (Agnero 82').

Sędzia: Damian Sylwestrzak

Widzów: 21780

Sobotni szlagier przy Roosevelta

Do sobotniego hitu 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy w lepszych nastrojach przystępowali podopieczni Michala Gasparika. Górnik w niezłym stylu pokonał Piasta Gliwice i mógł ze spokojem czekać na wizytę Lecha. "Kolejorz" z kolei musiał zmazywać aż dwie plamy - najpierw przegrał 1:3 z Lechią Gdańsk, a później przyjął cios od wspominanego wyżej Piasta. Patrząc zarówno na formę, jak i tabelę (Górnik zaczynał kolejkę jako wicelider, Lech był dziewiąty) - to Zabrzanie byli delikatnym faworytem spotkania.

Po porażce w Gliwicach, trener Frederiksen dokonał konkretnych roszad. Na ławce usiedli Luis Palma oraz Ali Gholizadeh, miejsca w pierwszej jedenastce nie odzyskał Joel Pereira. Cała trójka znalazła się na ławce rezerwowych. Po stronie Górnika zabrakło Jarosława Kubickiego, który nabawił się kontuzji pleców. W pierwszej linii Sondre Liseth wygrał rywalizację z Borislavem Rupanovem.

Gospodarze zaczęli aktywnie. W 6. minucie do siatki Bartosza Mrozka trafił Michał Rakoczy, ale był na pozycji spalonej i bramka została anulowana. Później do głosu doszedł Lech. Najpierw Łubik odbił strzał Walemarka. Po rzucie rożnym goście cieszyli się z prowadzenia. Leo Bengtsson przedłużył piłkę, a Mikael Ishak wygrał rywalizację z Sackiem i pokonał golkipera Górnika. To była bramka w całości przygotowana przez reprezentantów "Trzech Koron", ponieważ z rzutu rożnego zagrywał Walemark.

W pierwszej połowie Szwed miał jeszcze jedną szansę, ale jego uderzenie z woleja minęło bramkę Łubika. W odpowiedzi z zaledwie trzech metrów strzelał Rakoczy, ale chybił. Z kolei Lisetha zatrzymał Mrozek. Po przeciętnej pierwszej połowie prowadzili goście. Padający deszcz nie pomagał, ale po obu zespołach nadal spodziewaliśmy się czegoś więcej. Trener Gasparik zdecydował się na dwie zmiany - Lukoszek i Rupanov zmienili Rakoczego oraz Dominguesa. Po drugiej stronie Skrzypczak wszedl w miejsce Milicia.

W 52. minucie fenomenalną paradą popisał się Mrozek. Zza pola karnego huknął Hellebrand, ale golkiper gości wybił piłkę na rzut rożny. Niels Frederiksen wezwał posiłki z ławki rezerwowych. Na boisku pojawili się Palma i Gholizadeh. Obaj zmarnowali po jednej dobrej sytuacji. Górnik próbował, ale gospodarzom brakowało konkretów. W 85. minucie Mrozek zatrzymał Lukoszka, a w samej końcówce wyborną szansę dla Lech zmarnował Agnero. Wynik nie uległ zmianie i "Kolejorz" wygrał pierwszy mecz w 2026 roku.

Zdjęcia kibiców z meczu Górnik - Lech! Obejrzyj fotorelację z Areny Zabrze

Jan Tomaszewski mocno o Lewandowskim i wyborach sportowca roku

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki