Listopad 1918 r. w Zagłębiu Dąbrowskim. Nie wszyscy chcieli wolnej Polski

2019-11-09 10:34 abe
gazeta 1918_rady robotnicze
Autor: ARC

W nocy z 10 na 11 listopada członkowie Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” i Polskiej Organizacji Wojskowej, strażacy i robotnicy zaczęli rozbrajać żołnierzy niemieckich okupujących Sosnowiec. Zasadniczo nie stawiali oni oporu. Potem zaczęła się walka o władzę. Między Polakami.

W Sosnowcu powstały dwa ośrodki władzy. Pierwszy legalny, niepodległościowy, reprezentujący Rząd Ludowy Ignacego Daszyńskiego (utworzony 7 listopada). I drugi, nielegalny: probolszewicki – utworzony przez aktywistów Polskiej Partii Socjalistycznej-Lewica i Socjaldemokracji Królestwa Polski i Litwy. Już 8 listopada w Dąbrowie Górniczej powstała Rada Delegatów Robotniczych Okręgu Zagłębia Dąbrowskiego i jej zbrojna siła -– Czerwona Gwardia, dysponująca bronią zdobytą na okupantach. Z 11 na 12 listopada powstała Rada Delegatów Robotniczych Okręgu Sosnowieckiego. Obie miały siedzibę w Sosnowcu. Zagłębiowscy komuniści bolszewickiemu Rządowi Komisarzy Ludowych w Moskwie pogratulowali rewolucyjnego zwycięstwa i przesłali rosyjskim proletariuszom „rewolucyjne pozdrowienia”. Być może to za sprawą działalności rad robotniczych do Zagłębia Dąbrowskiego przylgnął przydomek „Czerwone”.

Rady apelowały do robotników, by przejmowali we władanie przedsiębiorstwa, tworzyli w nich komitety fabryczne, kontrolowali dzielnice miast w Zagłębiu Dąbrowskim. Nie było oczywiście mowy o podporządkowaniu się legalnemu rządowi polskiemu. Skutkiem tego był ogłoszony 19 grudnia 1918 r. strajk powszechny. Szybko żądania ekonomiczne przekształciły się w polityczne. Nie przeniósł się on jednak na całą Polskę. 21 grudnia wojsko rozbroiło Czerwoną Gwardię. 29 grudnia strajk upadł. Rady delegatów istniały do lipca 1919 r. Ich przywódcy znaleźli się w więzieniu. Nie udało się wywołać rewolucji bolszewickiej w najbardziej uprzemysłowionej, w owym czasie, części na nowo zaistniałej Polski.