Odpowie za śmierć rodziców

Małżonkowie zamordowani w swoim domu. 32-latek przyznał się do zbrodni

2024-02-12 13:53

Mężczyzna zatrzymany w sprawie śmierci małżonków: Ewy († 67 l.) oraz Marka († 66 l.) przyznał się do popełnienia zbrodni. Prokuratura ujawniła, że 32-latek jest synem zamordowanych mieszkańców Sosnowca. Ich ciała odnaleziono w niedzielę, 11 lutego w domu przy ul. Wapiennej. Wyrodny syn będzie odpowiadał za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.

Zbrodnia w Sosnowcu. 32-latek przyznał się do zabicia rodziców

32-latek przyznał się do strasznej zbrodni! Mężczyzna, który został zatrzymany po odnalezieniu ciał małżonków z Sosnowca podczas przesłuchania potwierdził, że to on zabił Ewę († 67 l.) oraz Marka († 66 l.). Prokuratura rozwiała wątpliwości co do relacji, która łączyła ofiary ze sprawcą. 32-letni mężczyzna był synem zamordowanych małżonków. Po dokonaniu zbrodni sprawca uciekł z Sosnowca, a nawet z terenu województwa śląskiego. Został zatrzymany w Warszawie. Prokuratura zdradziła, że 32-latek planował ucieczkę z Polski.  

Mężczyźnie grozi surowa kara. Będzie wniosek areszt

Za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem zatrzymanemu mężczyźnie grozi kara od 15 lat pozbawienia wolności do dożywociaProkuratura zapowiedziała, że skieruje do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie 32-latka.

- W sprawach dotyczących zbrodni kierujemy do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. W tym momencie wszystko wskazuje na to, że taki wniosek zostanie złożony. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez tego mężczyznę zarzucanych mu czynów, za zbrodnię zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem grozi mu surowa kara i istnieje obawa, że przebywając na wolności mógłby podjąć działania, które zdestabilizują przebieg śledztwa, np. znów podejmie próbę ucieczki - powiedział PAP prok. Waldemar Łubniewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.

Ciała małżonków znalezione w Sosnowcu. Śledztwo w sprawie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem

Sonda
Czy dożywocie to odpowiednia kara za zabójstwo?
Dlaczego umarł Andrzej T. z Markowej