Śmigłowiec LPR lądował w Myszkowie
Niepokojące zgłoszenie postawiło w środę rano na nogi służby w Myszkowie. Około godz. 8:15 w środę, policjanci otrzymali informację o kobiecie, która miała zostać znaleziona przez sąsiadkę. Poszkodowana leżała i miała widoczne poparzenia ciała. Konieczne było wezwanie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Do zdarzenia doszło w rejonie ul. Kościuszki w Myszkowie. Po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce skierowano służby ratunkowe. Stan kobiety wymagał szybkiego transportu do szpitala, dlatego zdecydowano o wykorzystaniu śmigłowca LPR.
Śmigłowiec wylądował w rejonie Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie przed godz. 9. Poszkodowana została następnie zabrana na pokład śmigłowca i przetransportowana do placówki medycznej.
– Sąsiadka zgłosiła, że znalazła kobietę leżącą z widocznymi poparzeniami ciała. Na ten moment kobieta została zabrana przez helikopter – przekazała "SE" mł. asp. Klaudia Maladyn, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie.
Zdjęcia z miejsca zdarzenia:
Co wydarzyło się wcześniej?
Na razie pozostaje wiele niewiadomych. Policja nie potwierdza, w jakich dokładnie okolicznościach kobieta doznała obrażeń. Nie wiadomo również, czy poparzenia mogły mieć związek z wybuchem.
– Na ten moment nic nie wiadomo. Policjanci wykonują czynności na miejscu – poinformowała rzeczniczka myszkowskiej policji.
Funkcjonariusze prowadzą działania, które mają pomóc ustalić, co wydarzyło się przed odnalezieniem kobiety. Kluczowe będzie ustalenie, w jaki sposób doszło do powstania obrażeń oraz czy w zdarzeniu uczestniczyły inne osoby.
Według wstępnych informacji poszkodowana może mieć około 40 lat. Jej dokładny wiek nie został jednak jeszcze potwierdzony.Na miejscu pracują policjanci. Szczegółowe okoliczności zdarzenia będą ustalane w toku prowadzonych czynności.
Do sprawy będziemy wracać.