Bogusław Ziętek, przewodniczący, WZZ Sierpień 80

i

Autor: Andrzej Bęben

Kontrowersje wokół węgla

Bogusław Ziętek ostro o kryzysie węglowym i embargu na węgiel z Rosji. "Od wiary węgla nie przybędzie"

2022-07-27 17:24

Chcę powiedzieć, że węgla nie będzie. Albo inaczej: jak będzie, to nie tyle, ile być powinno, by załatać dziurę powstałą po wprowadzeniu embarga na węgiel z Rosji. I mogę z każdym założyć się, że tak się stanie. Zresztą nie mówię tego po raz pierwszy. Kryzys węglowy nie rozpoczął się z dniem agresji Rosji na Ukrainę. Ona go tylko pogłębiła – bez ogródek ocenia w rozmowie z "Super Expressem" Bogusław Ziętek, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80”.

„Super Express: – Pomylił się pan w prognozowaniu ceny węgla opałowego. Przewidywał pan, że mocno zdrożeje, że będzie po 3 tys. zł za tonę. Pod koniec roku. Już jest po tyle węgiel luzem, a ekogroszek nawet już po 4 tys. zł…

Bogusław Ziętek: – Faktycznie, pomyliłem się. Biję się w piersi, chociaż na swoje usprawiedliwienie powiem, że jak stawiałem te prognozy kilka miesięcy temu, to nie brakowało takich, którzy mówili: Ziętek oszalał!

– Do sylwestra jeszcze jest kilka miesięcy. Skoryguje pan poprzednią prognozę?

– Teraz to aż się boję. Nie zdziwiłbym się, gdyby był po 5 tys. zł za tonę?

– Kostka, orzech, ekogroszek?

– Czy to ważne? Ważniejsze jest to, że węgla opałowego zabraknie.

– Z naszych kopalń pokrywa się 20 proc. zapotrzebowania na ten sortyment. Reszta była z importu, głównie z Rosji. Jest embargo, rosyjskiego węgla nie będzie, ale władza – przez różnych swoich przedstawicieli – śle do ludzi komunikaty, że węgla nie zabraknie, bo zamówiono już 7 mln ton i do października dotrze on do naszych portów z Australii, Indonezji, RPA, Kolumbii i USA…

– Może ktoś w to wierzy. Ja tym komunikatom nie daję wiary. Dobrze, załóżmy, że będzie te 7 mln ton, ale nie będzie to węgiel przeznaczony do celów komunalnych, a do tego używa się – jak ktoś nie wie – najlepszych sortymentów, a nie miału i temu podobnych. To po pierwsze. Po drugie: nawet, jak rząd go zakontraktuje, przez PGE Paliwa i Węglokoks, to gdzie miałby być rozładowany? W naszych portach? U nas nie da się tyle rozładować. Pewnie rząd będzie chciał to zrobić w portach zagranicznych. Tylko tamte państwa, Holandia czy Niemcy, też awaryjnie polubiły węgiel. Po trzecie: załóżmy, że da się rozładować statki, to będzie trzeba ten węgiel rozwieść. Nie chcę wchodzić w techniczne szczegóły, więc powiem krótko: to będzie spory problem logistyczny. Po czwarte: taki węgiel musi być drogi, bo go się kupuje po cenach spotowych.

Janusz Steinhoff: Fuzja Orlenu z Lotosem to materiał na komisję śledczą

– To chce pan powiedzieć, że może być tak, że węgiel do domowego pieca będzie na rynku? Tylko, że nie wszystkich będzie stać, by go kupić?

– Chcę powiedzieć, że węgla nie będzie. Albo inaczej: jak będzie, to nie tyle, ile być powinno, by załatać dziurę powstałą po wprowadzeniu embarga na import z Rosji. I mogę z każdym założyć się, że tak się stanie. Zresztą nie mówię tego po raz pierwszy. Kryzys węglowy nie rozpoczął się z dniem agresji Rosji na Ukrainę. Ona go tylko pogłębiła. A wziął się z prostej przyczyny: mocnych zwyżek cen gazu ziemnego…

– Z początkiem marca rozmawiałem z Jerzym Markowskim, który stwierdził, że Rosja nie odczuje wprowadzonego na jej węgiel embarga, a my już jak najbardziej. Podziela pan tę opinię?

– To, co Rosja sprzedawała do Polski, teraz sprzedaje w Azji i to po lepszych cenach.

– Premier mówi, że będzie zwiększone wydobycie w naszych kopalniach, przede wszystkim Polskiej Grupy Górniczej. KWK „Bogdanka” też jest pewnie uwzględniona w rządowych planach. To budująca informacja dla tych, którzy boją się, czy zimą nie będą w mieszkaniach siedzieć grubo ubrani…

– Uwierzą?

– Wiara buduje…

– Od wiary węgla nie przybędzie i wiarą nie da się zwiększyć wydobycia tak szybko, jak sobie to wyobraża premier Morawiecki. O zaniedbaniach względem górnictwa, w tym i ze strony rządu, bo on uważa się w tym kryzysie za niewinnego, napisałem do premiera i ministrów, od grudnia zeszłego roku, z kilkanaście listów otwartych. I co? No i jak przed nami jawi się widmo niedogrzanych mieszkań, braku węgla, to nagle górnictwo jest cacy! Jak trwoga, to do Boga – można byłoby powiedzieć. Zwiększajcie wydobycie, kraj czeka na węgiel! To są efekty tego, że górnictwem kierują politycy, którzy o branży… Nie chcę używać mocnych słów…

– To zacytuje pańską opinię w „tym temacie” z grudnia, gdy w PPG trwał spór płacowy – „Rząd ma w dupie górników. Mamy scenariusze, które zabolą”. Do zaostrzenia protestu nie doszło, a w lipcu sytuacja jest bolesna dla wszystkich. To jak jest tymi możliwościami szybkiego zwiększenia wydobycia w PGG, o czym zapewniał był premier, że tak się stanie?

– Kilka dni temu premier w Sejmie obwieścił, że „węgla ma być nadmiar”. Nie będę tego komentował, bo się jeszcze zdenerwuję. A co do tego zwiększenia wydobycia, to przecież nie tylko Ziętek, ale i szacowni, niezależni eksperci uważają, choćby wymieniony wcześniej Jerzy Markowski, że wzrost fedrunku o 1,5 mln t może nastąpić po dwóch latach. Jak dobrze wszystko pójdzie. Bo nie ma większego wydobycia bez inwestycji. A to kosztuje i wymaga czasu. I ludzi. A ich brakuje, bo przecież górnictwo węgla kamiennego jest postawione faktycznie w stan likwidacji. Politycy, którzy mieli stosunek do górnictwa, jaki mieli, wskutek czego mamy w Polsce dużo węgla, ale go nam brakuje, niech mają świadomość, że mają w tym swój udział…

– Wina naszych? Przecież Polska musi realizować dekarbonizacyjną politykę UE. Klimat się ociepla, węgiel jest brudny…

– Nic nie musi. Gaz też jest brudny. Mówiłem to wiele razy, więc powiem jeszcze raz: nie chodzi o żaden klimat, lecz o to, by Polska utraciła niezależność energetyczną.

– Temat rzeka z gatunku wielkiej polityki. A zimą…

– Zimą, wszystko na to wskazuje, że w wielu domach będzie się realizowało politykę ogrzewania chrustem. Jeszcze raz powtórzę: węgla dla wszystkich nie wystarczy, węgiel będzie dla wielu, z racji jego ceny, dobrem niedostępnym. Mam tylko nadzieję, że zima będzie łagodna, bo jak będzie inaczej, to nawet nie chcę myśleć, jakie będą tego skutki!

Sonda
Górnictwo. Czy Polska powinna odejść od węgla?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Nasi Partnerzy polecają