Makabryczne odkrycie w lesie pod Częstochową
To, co miało być zwykłym spacerem po lesie, zamieniło się w szokujące odkrycie. Grupa grzybiarzy natrafiła w Nieradzie, w gminie Poczesna, na rozkładające się szczątki zwierząt hodowlanych. Wśród drzew leżały odcięte głowy, kończyny, skóry, wnętrzności oraz fragmenty tusz. O sprawie jako pierwszy poinformował Dziennik Zachodni.
O niepokojącym znalezisku poinformowano sołtysa Nierady Bartłomieja Szyję oraz radnego gminy Poczesna Michała Kałkę. Samorządowcy udali się na miejsce, by sprawdzić zgłoszenie. Na miejscu wykonali dokumentację fotograficzną, która ma zostać przekazana odpowiednim służbom.
Ktoś wyrzucił szczątki między drzewa? Podejrzenia są poważne
Skala i charakter znaleziska budzą niepokój. Według wstępnych przypuszczeń szczątki mogą pochodzić od owiec rasy kameruńskiej. Na razie nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia ich pochodzenia. Nie wiadomo również, kiedy zwierzęce pozostałości trafiły do lasu ani kto je tam pozostawił.
Samorządowcy podejrzewają, że mogło dojść do uboju większej liczby zwierząt, a następnie porzucenia pozostałości w miejscu, w którym spacerują mieszkańcy.
– Ilość i charakter znalezionych szczątków budzą poważne podejrzenie, że mogło dojść do uboju większej liczby zwierząt, a następnie celowego pozbycia się pozostałości w lesie. Wygląda to tak, jakby ktoś zabrał mięso, a wszystko, co pozostało, po prostu wyrzucił między drzewa – relacjonuje sołtys Nierady Bartłomiej Szyja.
Jeśli te przypuszczenia się potwierdzą, konieczne będzie ustalenie, kto odpowiada za pozostawienie szczątków w lesie i w jakich okolicznościach do tego doszło.
„To potencjalne zagrożenie sanitarno-epidemiologiczne!”
Sprawa budzi również obawy o bezpieczeństwo osób korzystających z lasu. To miejsce, do którego przychodzą grzybiarze, spacerowicze i rodziny z dziećmi. Rozkładające się szczątki zwierząt wymagają odpowiedniego zabezpieczenia i usunięcia, a ich pochodzenie powinno zostać ustalone przez właściwe służby.
O sprawie poinformował również radny Michał Kałka, który we wspólnym apelu z sołtysem zwrócił uwagę na skalę znaleziska i możliwe zagrożenie.
– Odcięte głowy, kończyny, wnętrzności i ogromne ilości zwierzęcych szczątków! Tak wygląda las, do którego chodzą grzybiarze, rodziny z dziećmi i spacerowicze – napisał radny.
Zaapelował też do mieszkańców o przekazywanie informacji, które mogą pomóc w ustaleniu, kto pozostawił szczątki w lesie.
– Ktoś musi za to odpowiedzieć! Nie pozwólmy zamieniać naszych lasów w składowiska odpadów poubojowych! Jeśli ktokolwiek wie, kto może stać za tym procederem, proszę o kontakt w wiadomości prywatnej. Każda informacja jest ważna! – podkreślił Michał Kałka.
Głowy, kończyny i wnętrzności leżały między drzewami:
Sprawa ma trafić do odpowiednich służb
Samorządowcy zapowiadają przekazanie sprawy właściwym instytucjom. Konieczne będzie ustalenie pochodzenia szczątków, wyjaśnienie okoliczności ich porzucenia oraz bezpieczne uprzątnięcie terenu.
Na ten moment nie ustalono, kto mógł pozostawić zwierzęce szczątki w lesie. Podejrzenia dotyczące uboju i nielegalnego pozbycia się pozostałości wymagają weryfikacji przez odpowiednie organy.
Sołtys Nierady apeluje do mieszkańców o ostrożność i przypomina, że las jest wspólną przestrzenią, o którą wszyscy powinni dbać. Makabryczne znalezisko pokazuje, jak poważne konsekwencje może mieć bezmyślne porzucanie odpadów w środowisku naturalnym.