Szokujące ustalenia po pościgu na A1. 36-latek usłyszy poważne zarzuty

2026-07-23 18:53

Nastąpił zwrot akcji po tym, jak świadkowie ujęli nietrzeźwego kierowcę na autostradzie A1 w pobliżu Woźnik. Z polecenia Prokuratury Okręgowej w Częstochowie 36-latek trafił w ręce policji. Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że mężczyzna może odpowiadać za sprowadzenie zagrożenia katastrofą w ruchu drogowym, prowadzenie auta na podwójnym gazie i lekceważenie sądowych zakazów.

Sygnalizacja świetlna na dachu radiowozu z napisem Policja. O zatrzymaniu pijanego kierowcy na A1 przeczytasz w SE.
Autor: jhaliasz/ Archiwum prywatne

Zatrzymanie 36-latka po incydencie na autostradzie A1. Pijany kierowca z 2,7 promila

Częstochowska Prokuratura Okręgowa zajęła się wyjaśnianiem dramatycznych scen z 18 lipca 2026 roku na wysokości Woźnik. Postępowanie badające okoliczności zdarzenia na autostradzie A1 skupia się na kierowaniu w stanie nietrzeźwości i złamaniu orzeczonych zakazów prowadzenia samochodów, a śledczy analizują ewentualne ryzyko wywołania katastrofy w ruchu lądowym.

Według informacji przekazanych przez prokuratora Tomasza Ozimka z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, 22 lipca funkcjonariusze ujęli 36-letniego podejrzewanego.

– Zatrzymanie nastąpiło na polecenie prokuratora w celu ogłoszenia postanowienia o przedstawieniu zarzutów oraz przesłuchania mężczyzny w charakterze podejrzanego. Czynności z jego udziałem zaplanowano na 23 lipca – przekazał prokurator.

Do groźnej kolizji z udziałem pijanego kierowcy doszło 18 lipca na śląskim odcinku autostrady A1, niedaleko Woźnik, gdzie sprawcę udało się zatrzymać dzięki szybkiej reakcji świadków. Przybyli na miejsce mundurowi sprawdzili stan trzeźwości mężczyzny i okazało się, że ma w organizmie 2,7 promila alkoholu.

Dalsze sprawdzanie w systemach pokazało, że 36-latek w ogóle nie powinien wsiadać za kierownicę. Zlekceważył on dwa nałożone wcześniej przez sąd zakazy prowadzenia aut, a starosta z Pabianic oficjalnie cofnął mu uprawnienia do kierowania.

Mężczyzna po zdarzeniu trafił na lokalny komisariat w Woźnikach. Śledczy z Prokuratury Rejonowej w Lublińcu zadecydowali jednak wówczas, by nie kierować do sądu wniosku o jego tymczasowe aresztowanie.

Zdecydowana reakcja Prokuratora Generalnego w sprawie zastępcy Prokuratora Rejonowego w Lublińcu

Brak wniosku aresztowego pociągnął za sobą reakcję Waldemara Żurka, który jako Prokurator Generalny zwrócił się do Prokuratora Krajowego Dariusza Korneluka o pilną interwencję. Efektem tych działań była zapowiedź odwołania ze stanowiska zastępcy szefa Prokuratury Rejonowej w Lublińcu.

Rzeczniczka Prokuratora Generalnego, prokurator Anna Adamiak, sprecyzowała, że to właśnie odwoływany zastępca miał w zakresie swoich kompetencji nadzorowanie działań śledczych, którzy pełnili w danym czasie dyżury przy zdarzeniach.

– Jednocześnie postępowanie zostanie przekazane do dalszego prowadzenia przez Prokuraturę Okręgową w Częstochowie – poinformowała.

W strukturach częstochowskiej prokuratury ruszyło odrębne postępowanie służbowe. Śledczy mają ustalić, czy podjęte w nocy decyzje dyżurnego i przebieg konsultacji z funkcjonariuszami policji były w pełni zgodne z procedurami.

Trwa analizowanie dowodów i odtwarzanie przebiegu zdarzenia oraz manewrów podejmowanych przez kierowcę autostrady A1. Ostateczne zarzuty dla mężczyzny mogą objąć jedne z najbardziej dotkliwych naruszeń prawa o ruchu drogowym.

Quiz. Autostrady i drogi ekspresowe w Polsce
Pytanie 1 z 10
Ile jest autostrad w Polsce?
Zdjęcie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki