Odpowiedni podkład stanowi idealną bazę pod cały makijaż. Wyrównuje koloryt skóry, likwiduje przebarwienie i niweluje oznaki zmęczenia. W zależności od naszych potrzeb powinniśmy wybierać na co dzień podkłady z mniejszym kryciem, a te o mocniejszym zostawić na imprezy i większe wyjścia. Popularnością cieszą się przede wszystkim podkłady matujące, ale również dobrze mogą sprawdzić się te o działaniu nawilżającym i rozświetlającym.
Piękna promienista cera to marzenie wielu kobiet. Skóra pełna blasku to również jeden z największych hitów makijażowych tego sezonu, najważniejszym kosmetykiem stał się dobrze dobrany podkład. Jesienią chętnie sięgamy po bardziej kryjące formuły, jednak nie chcemy tracić lekkości i naturalnego wyglądu. Marka Drunk Elephant znalazła idealne połączenie.
Przez lata fanki Drunk Elephant miksowały kultowe krople brązujące D-Bronzi ze swoimi ulubionymi kremami, tworząc własne receptury na promienny wygląd. Założycielka marki, Tiffany Masterson, długo powtarzała jednak, że nie wypuści klasycznego podkładu, dopóki nie stworzy formuły prawdziwie przełomowej.
I oto nadszedł ten moment. Kamo Triple-Peptide to odpowiedź na współczesny trend, gdzie najważniejsza jest zadbana, świetlista i naturalnie wyglądająca cera, a nie gruba warstwa kamuflażu.
Tym, co wyróżnia krople Drunk Elephant jest ich niespotykana formuła łącząca działanie przeciwstarzeniowe z zaawansowaną technologią kolorystyczną:
- Potrójny kompleks peptydowy (4%): Podczas gdy makijaż wyrównuje koloryt na zewnątrz, peptydy pracują w głębszych warstwach naskórka – stymulują jędrność, poprawiają elastyczność i wygładzają drobne linie mimiczne.
- Pigmenty otoczone aminokwasami (18%): Dają ultraprecyzyjne, elastyczne krycie, które stapia się ze strukturą skóry zamiast na niej osiadać. Nie wchodzą w załamania ani pory.
- Czysty skład bez kompromisów: Zgodnie z filozofią marki, produkt jest wolny od „Podejrzanej Szóstki” (Suspicious 6 – m.in. bez olejków eterycznych, silikonów, wysuszających alkoholi i sztucznych zapachów), dzięki czemu nie podrażnia nawet najbardziej wrażliwej czy skłonnej do niedoskonałości cery.
Największą zaletą kropel Kamo jest ich niesamowita wszechstronność. W zależności od potrzeb i nastroju możesz kontrolować stopień krycia oraz wykończenie:
- Jako lekki Skin Tint (efekt no-makeup makeup):Wymieszaj 1–2 krople z kremem nawilżającym (np. Protini lub Lala Retro) na zagłębieniu dłoni, tworząc kultowy „koktajl pielęgnacyjny” (skincare smoothie). Otrzymasz subtelne ujednolicenie kolorytu i zdrowy, naturalny blask.
- Jako tradycyjny podkład (średnie do pełnego krycia):Aplikuj 3–4 krople bezpośrednio na twarz za pomocą pędzla, gąbeczki lub opuszków palców. Formuła bez problemu daje się budować – od satynowej świeżości aż po wieczorowe, nienaganne krycie.
- Punktowo jako korektor:Pojedyncza kropla wklepana precyzyjnie pod oczy lub na drobne zaczerwienienia i niedoskonałości stapia się ze skórą, zapewniając trwałość nawet do 12 godzin bez rolowania.